To już trzeci raz, gdy Interia ma przyjemność uczestniczyć w Unifrance Rendez-Vous w Paryżu, czyli corocznym wydarzeniu poświęconym francuskiej kinematografii i produkcjom serialowym. W trakcie przeglądu przeprowadziliśmy rozmowy z aktorami, aktorkami i twórcami najgorętszych francuskich filmów i seriali, które ukażą się w Polsce w nadchodzących miesiącach.
Unifrance Rendez-Vous w Paryżu to prestiżowe wydarzenie gromadzące dziennikarzy z całego świata, którzy przyjeżdżają, by spotkać się z najważniejszymi postaciami francuskiego kina. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 17-20 stycznia, a wywiady indywidualne i grupowe organizowano w eleganckim Hôtel Sofitel Arc de Triomphe. Porozmawialiśmy m.in. z gwiazdorem "Emily w Paryżu" - Lucasem Bravo, reżyserką o polskich korzeniach Rebeccą Zlotowski oraz laureatką złotej Palmy, Julią Ducournau.Reklama
Francuskie nowości serialowe. Wzruszająca produkcja z gwiazdorem "Emily w Paryżu"
Mając przedpremierowy dostęp do nowych seriali, nie zawsze wiadomo, czego można się spodziewać. Często wyczekiwane produkcje zawodzą, podczas gdy te, o których wiemy niewiele, okazują się prawdziwymi perełkami. Ten drugi scenariusz spełnił się w przypadku "Seasons" ("Les Saisons"), czteroodcinkowego serialu autorstwa Hélène Duchateau (scenariusz) i Nicolasa Maury’ego (reżyseria).
"Seasons" to intymna, rozpisana na kilka dekad historia trójki bohaterów oraz ich uczuć, wyborów i konsekwencji, jakie niosą za sobą młodzieńcze decyzje. Akcja rozpoczyna się latem 1991 roku w nadmorskim miasteczku Les Sables-d’Olonne. Piętnastoletnia Camille poznaje dwóch przyjaciół – charyzmatycznego Alexandre’a i bardziej introwertycznego Martina. Między bohaterami rodzi się skomplikowana relacja, która z czasem przeradza się w trójkąt miłosny. Serial pokazuje, jak bohaterowie zmieniają się wraz z upływem czasu, kolejnymi doświadczeniami, rozczarowaniami i niespełnionymi pragnieniami. Każdy z czterech odcinków odpowiada jednej porze roku – latu, jesieni, zimie i wiośnie.
W serialu występują znani francuscy aktorzy, wcielający się w bohaterów na różnych etapach ich życia. Stéphane Caillard gra Camille, Lucas Bravo – Alexandre’a, Abraham Wapler – Martina, a Nicolas Maury, poza reżyserią, pojawia się także w roli Massimo.
To niezwykle poruszająca opowieść utrzymana w refleksyjnym tonie. Każdy odcinek i każda pora roku symbolizują kolejne etapy życia, emocjonalnego dojrzewania i przemijania. Wbrew pozorom nie jest to historia o trójkącie miłosnym, ale wnikliwe studium relacji międzyludzkich i przywiązania.
Mieliśmy okazję porozmawiać ze Stéphane Caillard, Lucasem Bravo i Nicolasem Maurym. Caillard ("Wojna światów", "Ad vitam") przyznała, iż bardzo ucieszyła się z propozycji zagrania głównej roli. Razem z reżyserem Maurym podzielają ogromną miłość do literatury.
"[...] Wszystko kręci się wokół przyjaźni, a czasem wokół miłości. Dla mnie to nie jest opowieść o trójkącie miłosnym – chodzi o to, co dzieje się w jej życiu. Gdy kończy się ostatni odcinek, wszystko może się zdarzyć. To elementy, które uwielbiam w książkach. Po raz pierwszy w karierze mogłam je zagrać i jestem z tego bardzo zadowolona" - mówi aktorka w rozmowie z Interią.
Z kolei Lucas Bravo, znany z roli Gabriela w "Emily w Paryżu", zdradził, co przyciągnęło go do tego projektu.
"W tej branży realizuje się projekty z dwóch powodów: jedne wybiera się 'dla siebie', inne wpisują się w planowanie kariery. Ten projekt był czymś, co wybrałem wyłącznie dla siebie, ponieważ bardzo chciałem pracować z Nicolasem. Uwielbiam jego pierwszy film – ma niezwykle unikalne spojrzenie na świat. Wiedziałem, iż kontakt z nim podniesie mój poziom, wniesie do mojej pracy coś nowego i otworzy kolejne drzwi. Zdobyte przy tym doświadczenia będę mógł później wykorzystywać w kolejnych rolach. Przy tym projekcie naprawdę się rozwinąłem" - wyznał.
Dodaje, iż ogromne wrażenie zrobił na nim również sposób, w jaki serial przedstawia męskich bohaterów.
"Bardzo podoba mi się również sposób, w jaki w tym serialu pokazani są mężczyźni. Zamiast schematu opartego na zemście czy rywalizacji w stylu 'zabrałeś mi kobietę, więc będę z tobą walczył', widzimy mężczyznę wrażliwego, który nie boi się swojej kobiecej strony. Przez lata, dekady, a choćby wieki traktowano ją jak słabość, podczas gdy w rzeczywistości jest jednym z największych źródeł mocy. Gdyby więcej mężczyzn potrafiło się z nią utożsamić, zrozumieliby, jak ogromną daje siłę. Wychowywała mnie mama, więc właśnie w taki sposób zostałem ukształtowany".
"Astrid i Raphaëlle": kryminał stał się światowym fenomenem
"Astrid i Raphaëlle" to jeden z najdłużej kręconych francusko-belgijskich seriali. Pierwszy odcinek o współpracy dwóch policjantek - impulsywnej detektyw Raphaëlle Coste (Lola Dewaere) oraz archiwistki w spektrum autyzmu Astrid Nielsen (Sara Mortensen) zadebiutował w 2019 roku. Powstało sześć sezonów, najnowszy jest właśnie emitowany w Polsce na kanale 13. ulicy.
Jednym z twórców jest Alexandre de Seguins, który współtworzy także scenariusz. Zapytaliśmy, co według niego jest kluczem do tak wielkiego międzynarodowego sukcesu "Astrid i Raphaëlle".
"Myślę, iż być może sposób, w jaki konstruujemy tajemnicę, robi pewną różnicę i wzbudza ciekawość" - przyznał. "Nie stosujemy oczywistych rozwiązań. [...] I fakt, iż serial opowiada o przyjaźni mimo różnic, o tym, iż bohaterki zawsze pozostają przyjaciółkami. Nie chodzi o sztuczne wprowadzanie konfliktów czy kłótni – kiedy próbujemy takiego podejścia, po prostu nie działa. To, co naprawdę działa, to właśnie ich przyjaźń, która trwa niezależnie od tego, co się dzieje" - dodał de Seugins.
Filmowe nowości francuskie. Czego się spodziewać w 2026 roku?
W Paryżu mieliśmy okazję porozmawiać z aktorami i twórcami francuskiego kina. Jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku jest "Ostatnia sesja w Paryżu" w reżyserii Rebeki Zlotowski, uważanej za jedną z najbardziej fascynujących postaci współczesnego kina europejskiego. Reżyserka ma polskie korzenie - jej ojciec, Michel Zlotowski, urodził się w Polsce w 1947 roku.
"Ostatnia sesja w Paryżu" to film, w którym Jodie Foster po raz pierwszy gra główną rolę we francuskojęzycznej produkcji. Opowiada historię Lilian Steiner, cenionej paryskiej psychiatry, której życie zawodowe i prywatne zostaje zachwiane po nagłej śmierci jednej z pacjentek. Zaniepokojona okolicznościami zdarzenia, Lilian podejmuje własne śledztwo, próbując odkryć prawdę. Film trafi do polskich kin 20 marca 2026 roku.
Filmem, który wywarł na mnie ogromne wrażenie, jest "Młodsza siostra", reżyserski debiut fabularny Hafsii Herzi. Finał złamał mi serce do tego stopnia, iż niejednokrotnie uroniłam łzę. Opowiada historię Fatimy, siedemnastoletniej dziewczyny z francusko‑algierskiej rodziny mieszkającej na przedmieściach Paryża. Fatima jest wzorową uczennicą, cieszy się szacunkiem rodziny i społeczności, ale niedługo staje przed pytaniami, które całkowicie zmieniają jej życie. Z jednej strony pragnie zachować więzi z rodziną i przestrzegać tradycji muzułmańskiej, z drugiej odkrywa w sobie uczucia do kobiet i potrzebę odnalezienia własnej drogi. W roli głównej występuje debiutantka, Nadia Melliti. U jej boku pojawia się Ji‑min Park jako Ji‑na, dziewczyna, z którą Fatima nawiązuje bliską relację, odkrywając własną seksualność.
Kolejnymi wyczekiwanymi produkcjami są "Nowa fala" w reżyserii Richarda Linklatera oraz "Alpha" Julii Ducournau. "Nowa fala" przedstawia historię powstania kultowego filmu "Do utraty tchu" Jean-Luca Godarda, podczas gdy "Alpha" wykracza poza wszelkie granice kina, opowiadając o chorobie, która powoduje, iż ciała ludzi zaczynają zamieniać się w marmurowe posągi.
Czytaj więcej: Na ekranie od najmłodszych lat. Znana aktorka już drugi raz zagrała jej mamę















