"Drom" można rozpatrywać w kategorii niemal biblijnej przypowieści o bogach bawiących się ludzkimi losami. Można na niego spojrzeć jako na wariację opowieści fantasy o bohaterach w stylu Conana Barbarzyńcy. Można wyciągnąć dość gorzkie wnioski na temat ludzkiej natury lub inspirujące przesłanie o sile miłości.