Nowy serial Netfliksa "Tu zdarzy się coś strasznego" został stworzony przez Haley Z. Boston, znanej z miniserialu "Nowy smak wiśni". W rolach producentów wykonawczych projekt wspierają bracia Duffer, czyli twórcy kultowego już serialu "Stranger Things". Za reżyserię odcinków odpowiada Polka, Weronika Tofilska, która już wcześniej zyskała uznanie za pracę nad "Reniferkiem".
Produkcja zadebiutowała na platformie giganta streamingowego 26 marca i z miejsca stała się hitem. Po czterech dniach od premiery uplasowała się na czwartym miejscu w rankingu TOP 10 najpopularniejszych seriali w ostatnim czasie. Widzowie wyświetlili go 4,5 mln razy.Reklama
"Tu zdarzy się coś strasznego" znalazł się w rankingu najchętniej oglądanych seriali w ponad 70 krajach. W Polsce w tej chwili zajmuje czwarte miejsce. Na pierwszym miejscu znalazł się "Harry Hole", za drugim "XO, Kitty", a na trzecim "Splot".
"Tu zdarzy się coś strasznego": o czym jest serial Netfliksa?
Fabuła serialu rozgrywa się na przestrzeni tygodnia poprzedzającego ślub, który, jak sugeruje tytuł, nie zakończy się szczęśliwie. W centrum opowieści znajdują się przyszła panna młoda oraz pan młody, a każdy kolejny dzień prowadzi do wydarzeń, które zmieniają sens przygotowań i relacji między bohaterami. Napięcie stopniowo narasta, a widz coraz wyraźniej odczuwa, iż zbliża się moment przełomowy.
Główne role w serialu grają Camila Morrone, znana z "Daisy Jones and the Six", oraz Adam DiMarco, który zdobył popularność dzięki serialowi "Biały Lotos". W obsadzie znaleźli się także Jeff Wilbusch, Karla Crome, Gus Birney, Jennifer Jason Leigh, Ted Levine oraz Sawyer Fraser.
Czytaj więcej: "Biały Lotos" zostawił pustkę? Oto, co warto zobaczyć po finale serialu


















