Dzięki filmowi Władcy Wszechświata stary, dobry He-man z przytupem na nowo wdarł się do świadomości dzisiejszych odbiorców popkultury. Wydawnictwo Nagle! właśnie wypuściło na rynek pierwszy tom komiksu z przygodami księcia Adama. Czy to ten sam bohater, którego znamy z dzieciństwa?
He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz Skaz przenosi nas do Eternii, w której tytułowy bohater staje przed nowym zagrożeniem. Na horyzoncie pojawia się tajemniczy Miecz Skaz, który może zniszczyć źródło potęgi Posępnego Czerepu oraz odmienić los Władców Wszechświata. He-man rozpoczyna wyścig z czasem, aby dotrzeć do artefaktu przed Szkieletorem. Miecz Skaz ma potężną moc, a nasz poczciwy książę Adam mierzy się z wieloma dylematami, stawiając na pierwszym miejscu bezpieczeństwo nie tylko swojego królestwa, ale całego wszechświata.
Strona komiksu He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz SkazKomiks He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz Skaz ma w sobie wszystko, co wpływa na uwolnienie nostalgii wśród dawnych fanów herosów z Eternii. Pojawiają się znani i lubiani bohaterowie: He-man, Teela, Wojownik, Kiciuś, Czarodziejka, Orko czy Szkieletor i Evil-Lyn. Nie brakuje charakterystycznego poczucia humoru, scen walki, jak również angażującej przygody. Przez niedawną premierę filmu Władcy Wszechświata początkowo byłam zbita z tropu przez podwójną tożsamość księcia Adama. W komiksie, poza Czarodziejką i Wojownikiem, nikt nie wie o tym, iż jest on również He-manem. Przez to powszechnie uważa się go za głupka i tchórza. Nie pamiętam dokładnie jak było w serialu animowanym, który oglądałam za dzieciaka, ale jest to dość zabawne, biorąc pod uwagę, iż przemiana bohatera to po prostu zrzucenie kilku ciuszków.
He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz Skaz to angażująca opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Początkowo jednak fabuła była bardzo chaotyczna i znając uniwersum, sama miałam problemem, żeby zrozumieć, co się adekwatnie dzieje. Na szczęście dość gwałtownie historia trafia na adekwatne tory, ale tempo cały czas jest intensywne. W przypadku He-mana nieźle się to sprawdziło, uwaga czytelnika była cały czas podtrzymywana, a zaangażowanie w opowieść rosło. Niemniej przez to sama nie wiem kiedy dobrnęłam do ostatniej strony, z cliffhangerem, który doprowadził mnie niemal do szału. Tym bardziej, iż zdaję sobie sprawę, iż na kontynuację przyjdzie mi trochę poczekać.
Strona komiksu He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz SkazChaos fabularny współgra z grafikami, które przenikają się, a wręcz sprawiają wrażenie, jakby płynęły. Nie brakuje tutaj brutalnych momentów. Bywa, iż krew się leje strumieniami, co dało mi poczucie, iż dostałam wersję He-mana dla nieco starszych odbiorców. Jak dla mnie mega na plus! Same rysunki są starannie dopracowane i mają w sobie urok i magię, które doskonale pamiętam z dzieciństwa. Żywe kolory i tempo fabuły sprawiają, iż każda stron przepełniona jest akcją. Co tu dużo kryć, przy komiksie He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz Skaz bawiłam się świetnie. Tym bardziej, iż twórcom udało się zachować charakterystyczny humor serii.
He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz Skaz może być świetnym startem dla nowych fanów uniwersum. Dla mnie była to niesamowity powrót do czasów, kiedy byłam małą dziewczynką, oglądałam serial animowany He-man i Władcy Wszechświata z 1983 roku i marzyłam o tym, aby być Czarodziejką. Albo She-Rą, ale w komiksie siostra księcia Adama się jeszcze nie pojawia. Podczas lektury zachwycałam się kreską i grafikami, chłonęłam ją jak dawniej kreskówkę i całkowicie dałam się porwać fabule. Pozostaje mi dodać tylko jedno: Na potęgę Posępnego Czerepu Mocy przybywaj!
Okładka komiksu He-man i Władcy Wszechświata, tom 1: Miecz SkazScenarzysta: Tim Seeley
Ilustrator: Freddie E. Williams II
Wydawca: Nagle! Comics
Premiera: 23 września 2026
Oprawa: miękka
Stron: 112
Cena katalogowa: 84,90 zł
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Nagle! Comics. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Nagle! Comics)








