Wprawdzie „Praca dla Superkwęka” to z pewnością interesująca lektura dla fanów opowieści o superbohaterskim alter ego Donalda, ale składającym się na ten tom czterem powiązanym ze sobą historyjkom brakuje jednak trochę różnorodności w pomysłach na poprowadzenie fabuły. Mimo to odpowiedzialny za scenariusz Nicolas Pothier wykonał całkiem przyzwoitą robotę, a z kolei do nieco specyficznego stylu rysowania Batema można się po pewnym czasie przyzwyczaić.