Opowieść o losach aspirującej dziennikarki, która próbuje odnaleźć się w nowojorskim świecie mody, w pierwszej dekadzie lat 2000. robiła prawdziwą furorę. Stworzony przez Davida Frankela film "Diabeł ubiera się u Prady", do którego inspiracją była powieść autorstwa Lauren Weiberger, na wielkich ekranach zadebiutował w czerwcu 2006 roku, przyciągając tłumy. Podczas dystrybucji w kinach zarobił ponad 326 mln dolarów, pomnażając budżet prawie 10-krotnie, i zebrał mnóstwo pozytywnych recenzji. Amerykańska Akademia Filmowa uhonorowała go choćby dwoma Oscarami: jednym za kostiumy, a drugi powędrował do rąk Meryl Streep, która zagrała główną rolę u boku Anne Hathaway. Teraz, w 20. rocznicę premiery, aktorki powrócą do swoich postaci w wyczekiwanej od lat kontynuacji.
REKLAMA
Zobacz wideo "Diabeł ubiera się u Prady 2" [ZWIASTUN]
Hathaway interweniowała u producentów "Diabeł ubiera się u Prady 2". Poszło o wygląd modelek
Emocje przed zbliżającą się wielkimi krokami premierą sięgają zenitu, a widzowie coraz częściej podejmują dyskusję na temat tego, jakie standardy piękna produkcja będzie promować tym razem. Choć coraz częściej mówi się o potrzebie akceptacji różnorodności, to nie da się nie zauważyć, iż narracja, jakoby szczupła sylwetka była wyznacznikiem atrakcyjności, w świecie mody wciąż jest żywa. Streep i Hathaway przekonały się o tym na własnej skórze, gdy w ramach promocji filmu wzięły udział w pokazie kolekcji Dolce&Gabbana podczas Tygodnia Mody w Mediolanie. To wtedy uderzył je wygląd "alarmująco szczupłych" modelek.
– Byłam zdumiona nie tylko tym, jak piękne i młode, bo wszyscy wydają mi się młodzi, ale i jak niepokojąco chude były modelki – opowiadała Streep w rozmowie z "Harper's Bazaar". Jednocześnie przyznała, iż jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć odbyła się rozmowa z producentami, w trakcie której zapadła decyzja, by nie promować nierealistycznych standardów. – Myślałam, iż ten problem został rozwiązany – powiedziała aktorka i dodała, iż to zmusiło Hathaway do podjęcia niezwłocznej interwencji. – Natychmiast zwróciła się do producentów i wymogła na nich obietnicę, iż modelki w pokazie, który odbędzie się w filmie, nie będą tak wychudzone. To jest dziewczyna z zasadami – skwitowała.
Kiedy premiera filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2"? Blunt wyznała, co było dla niej najtrudniejsze w powrocie do roli
Fabuła kontynuacji skupia się wokół postaci Mirandy Priestly, redaktorki potężnego modowego magazynu, który z powodu kryzysu prasy drukowanej zaczyna tracić na popularności. Jedyną opcją, by uchronić go od upadku i całkowitego zapomnienia, jest kosztowna reklama. Priestly nie ma na nią potrzebnych funduszy, więc rozpoczyna poszukiwania inwestora. Wtedy na jej drodze pojawia się Emily, dawna asystentka, a w tej chwili menadżerka dobrze prosperującego koncernu. Wesprze dawną szefową i pomoże jej wyjść z tarapatów? O tym przekonamy się już 1 maja 2026 roku, gdy "Diabeł ubiera się u Prady 2" trafi do kin.
Na ekranie zobaczymy oczywiście Streep i Hathaway, ale do swojej roli powrócili również Stanley Tucci oraz Emily Blunt. Jak przyznała aktorka w rozmowie z magazynem "Porter", praca na planie był dla niej swego rodzaju "brutalnym przebudzeniem" głównie z uwagi na stroje, do których nie jest przyzwyczajona. – Nie przepadam za noszeniem obcasów, więc powrót do tej produkcji był dla nas wszystkich bolesnym otrzeźwieniem – wyznała ze śmiechem. Jednocześnie zaznaczyła, iż cieszy się na tę premierę i dodała, iż niezmiennie zadziwia ją "meteoryczna popularność" pierwszej odsłony. W pozostałych bohaterów wcielą się natomiast m.in.: Rachel Bloom, Patrick Brammall i Kenneth Branagh.










