REKLAMA
Zobacz wideo
Córka Niemen choruje na rzadkie schorzenie
Antonio Banderas zaczął żyć od nowa. Luksus nie jest mu potrzebnyBanderas rzucił palenie, sprzedał posiadłość w Surrey w Wielkiej Brytanii, dom w Stanach Zjednoczonych i zrezygnował również z prywatnego odrzutowca. Problemy zdrowotne przyczyniły się do podjęciu wielu przełomowych decyzji w jego życiu. - To zmieniło sposób, w jaki patrzę na życie. W obliczu śmierci spojrzałem wstecz i uświadomiłem sobie, iż tak naprawdę jestem aktorem teatralnym - wyjaśnił dla "The Times". Postawił ponadto na realizację swojej pasji i zaangażował się w rozwój kultury w rodzinnej Andaluzji. W południowej Hiszpanii stworzył teatr non-profit - Teatro del Soho, który funkcjonuje dzięki wsparciu sponsorów, ale także jego własnym środkom. Aktor co roku dokłada do działalności około 200 tys. euro, a sporadyczne występy w Hollywood pomagają mu utrzymać ten projekt i jednocześnie prowadzić spokojniejsze życie. - Pojawiła się okazja kupienia tego miejsca - dawnego kina - które było w fatalnym stanie i pełne azbestu. To było straszne. Więc oczyściłem je i zbudowałem od nowa w jego murach. Dzięki temu pozostaję w kontakcie z moimi korzeniami, moją dzielnicą i ludźmi. Przez lata nie straciłem tej więzi. Wręcz przeciwnie - tłumaczył Banderas.Dziś w Maladze funkcjonuje nie tylko jako światowej sławy aktor, ale też lokalny gospodarz życia kulturalnego. Mieszkańcy żartobliwie nazywają go "José Hollywood", a on sam nie ukrywa satysfakcji z obranej drogi. - Nigdy nie byłem tak szczęśliwy, mimo iż tracę pieniądze na nałóg, od którego jestem uzależniony - wspomniał.
Antonio Banderas to usłyszał przed laty na temat własnego potencjału. Takie role przypisywali mu bez zastanowieniaMimo ogromnego sukcesu w USA Antonio Banderas długo miał poczucie, iż Hollywood nie jest miejscem dla aktorów z Hiszpanii. Słyszał, iż może liczyć głównie na role czarnych charakterów. - Mówili: jesteś tu, jak czarnoskórzy i Latynosi, żeby grać złych bohaterów - wspominał Banderas.Z czasem udowodnił, jak bardzo te schematy były błędne. Wcielając się w Zorro u boku Catherine Zeta-Jones, zerwał z tym stereotypem. - Problem polegał na tym, iż kilka lat później miałem maskę, kapelusz, miecz i pelerynę, a złoczyńcą był kapitan Love - blondyn o niebieskich oczach - zauważył.








