Hania Rani – Sentimental Value

nowamuzyka.pl 8 godzin temu

Na granicy ciszy i objawienia.

Zacznijmy od listy sukcesów: film, do którego ścieżkę dźwiękową nagrała Hania Rani został nagrodzony w Cannes, a także na Złotych Globach. Nominacja do Oscarów także jest na liście. Nasza kompozytorka za niniejszą ścieżkę dźwiękową otrzymała Europejską Nagrodę Filmową. Sam album nagrała w słynnym studio Abbey Road. I wszystko to nie jest dziełem przypadku. Ani żadnego spisku – warto podkreślić. To jest efektem ciężkiej pracy, ale i dużego talentu. A przede wszystkim utrzymywania za wszelką cenę autorskości tworzonej muzyki.

Słuchając dziesięciu utworów z „Sentimental Value” ich autorskość jest niepodważalna. Filmu nie widziałem, ale widzieć go nie muszę, bo płyta należy do tych soundtracków, co bez obrazu radzą sobie równie świetnie. Źródła donoszą, iż artystka przy pisaniu muzyki miała do dyspozycji scenariusz oraz własną wyobraźnię. Skorzystała skwapliwie ze swobody twórczej nagrywając mocną płytę czerpiącą siłę głównie z wycofania, minimalizmu i silnie emanującą emocjami. Ciężkostrawnych elementów brak.

Muzyka jest w zasadzie delikatna, pełna pozornie nieważnych detali. To właśnie napakowanie niuansów, delikatnych zmian, mocniejszych akcentów sprawia, iż oto rzeczy niesłychanymi się stają. „Riksarkivet” pojawia się w tym miejscu dlatego, iż leci, gdy piszę te słowa, ale to w nim można wychwycić nałożone na siebie partie fortepianu, gdzie jedna mocniejszymi akcentami zbudowana i nałożona na melodię drugiej nałożona została. Niby nic, ale jak to rezonuje w człowieku. Jak sięga po osobiste doświadczenia. Jak zagląda do miejsc dawno przez siebie nieodwiedzanych.

Trudno pisze się o tej muzyce. Ona w zasadzie unika bezpośredniości. Unika mocniejszych akcentów. Drobne gesty, nieco wydłużone dźwięki. Trochę jak stąpanie we wnętrzu człowieka. Z tym określeniem bardzo kojarzy mi się piękny utwór „Rachel”. Muzyka miejscami jest krucha do tego stopnia, iż aż nie chce się jej ukruszyć opisem słownym. Ciekawym przypadkiem jest „Gustav”. Otrzymał on wsparcie w postaci elektroniki, co nieco oziębiło go, ale końcówka przywróciła na adekwatne tory. I jeszcze podsumowanie zamknięte w kończącym utworze „Nora”. W nim Hania Rani osiągnęła niebywały wręcz efekt bliskości, ciepła ludzkiego. Zjawisko na granicy ciszy i objawienia.

Gondwana Records | 2026

Bandcamp: https://haniarani.bandcamp.com/album/sentimental-value
FB: https://www.facebook.com/haniaranimusic
FB Gondwana: https://www.facebook.com/GondwanaRecords

Idź do oryginalnego materiału