Muzyką interesowała się od dziecka, ale estradowy debiut zaliczyła dopiero w połowie lat 60. Urszula Sipińska od początku miała zadatki na wielką gwiazdą i równocześnie z Marylą Rodowicz podbijała największe sceny w kraju. Choć jej kariera trwała zaledwie dwie dekady, zdążyła zagrać ponad 2 tys. koncertów w Polsce i za granicą, a także wydać 8 albumów studyjnych i wypromować kilkadziesiąt ponadczasowych hitów. Jednym z nich była piosenka "Chcę wyjechać na wieś".
REKLAMA
Zobacz wideo Izabela Trojanowska o młodych wokalistkach. Największą jej uwagę przykuwa Sara James
Ten przebój mógł być Sipińskiej. Po miesiącach próśb autor poprosił o melodię inną artystkę
Mimo iż premiera utworu odbyła się na początku lat 80., to jego historia sięga 1967 roku. To wtedy podczas Studenckiej Giełdy Piosenki w Opolu Sipińska poznała Andrzeja Kuryłę, który zaprosił ją i jej ówczesnego chłopaka na gościnne występy do Wrocławia. Był wtedy po sukcesie wiersza "Nie pojadę z tobą na wieś", który został doceniony m.in. na Turnieju Jednego Wiersza. – Któryś z jurorów zasugerował, żeby dorobić do tego muzykę. Wydawało mi się więc, iż Ulka, uduchowiona dziewczyna, na dodatek komponująca piosenki, będzie w stanie coś z tym zrobić – wspominał.
Artystka zgodziła się, ale mimo ustaleń przez kolejne miesiące melodii nie stworzyła. Zniecierpliwiony tym faktem autor poprosił więc o pomoc Alinę Piechowską, która ostatecznie skomponowała melodię. – I oto okazało się, iż wygraliśmy krakowski Festiwal Piosenki i Piosenkarzy Studenckich – opowiadał, przyznając, iż Sipińska miała do niego ogromny żal. – Przy jakiś spotkaniu zrobiła mi wyrzut, iż przecież mieliśmy to napisać razem – przyznał i dodał, iż ostatecznie sprawa rozeszła się po kościach.
Dla Sipińskiej stworzył "odbitkę" hitu sprzed lat. Jego fragment cytowano w podręczniku
Temat wrócił pod koniec lat 70., gdy już jako uznana w branży wokalistka Sipińska ponownie skontaktowała się z Kuryło. Za namową Franciszka Walickiego oraz męża Jerzego Konrada postanowiła spróbować swoich sił w muzyce country. – Słuchaj napisałeś tę piosenkę "Nie pojadę z tobą na wieś", nic nam z tego nie wyszło, ale może byś jeszcze raz spróbował coś w tym rodzaju – miała mu wówczas zaproponować, a on zadeklarował, iż stworzy jej "odbitkę". I tym sposobem powstał utwór "Chcę wyjechać na wieś", który podbił serca Polaków, a choćby trafił do szkolnego podręcznika.
Być może twórcy choćby by się o tym nie dowiedzieli, gdyby nie wydawnictwo, które skontaktowało się z Kuryło, by poinformować go o 200 zł wynagrodzenia z tytułu wykorzystania jego wiersza. – Bardzo mi to schlebiło – przyznawał. – Poprosiłem o egzemplarz i ze zdumieniem zauważyłem, iż na podstawie mojego utworu uczniowie muszą odpowiadać nie tylko na pytania w rodzaju "Co autor miał na myśli?", ale także "Czy istnieje jeszcze taka wieś jak ta opisana?" albo "Jak opisałbyś dzisiejszą wieś?" i tym podobne – opowiadał.









