To więcej niż film o żałobie po stracie dziecka. O’Farrell, która we współpracy z Chloé Zhao przerobiła własną książkę na scenariusz, wiernie odtwarzała realia epoki, ale opowieść o rodzinie Szekspira, choć ma oparcie w faktach, jest w znacznej mierze fikcyjna, pozszywana z porozrzucanych fragmentów i biograficznych ścinków. „To rezultat moich bezpodstawnych spekulacji” – pisze w posłowiu. Jednak w „Hamnecie” ważniejsze od wierności historycznej prawdzie – dziś przecież niemożliwej do bezspornego ustalenia – są uczucia. Głos oddany nie tylko cierpiącemu ojcu, ale przede wszystkim matce i Hamnetowi.
Wiadro sceptycyzmu
– Pisząc książkę, Maggie zrobiła dogłębny research. W biografiach żona Szekspira jest nazywana imieniem Anne, ale testament jej ojca określa ją jako „Agnes” i prawdopodobnie tego imienia używała częściej – mówi POLITYCE Chloé Zhao. – Maggie uważa, iż historycy nie tylko zniekształcili jej osobowość i relacje rodzinne, ale choćby przeinaczyli jej imię.

















