Ostatnio prawie codziennie jadąc do pracy oraz z pracy a także pomiędzy, czyli w domu puszczam sobie album Heading for Internal Darkness. Bardzo dobra płyta, ciężki zmetalizowany crust, znany też jako stenchcore, punkowo jadący, metalicznie thrashowo ciężki, odpowiednio mroczny i negatywnie nacechowany z wisienką na torcie, czyli czymś odróżniającym ich od innych, mianowicie wplecionymi tu i ówdzie kobiecymi recytacjami, które niby nic, a robią klimat i dodają własny pierwiastek muzyce kapeli.
Myślę, iż z powodzeniem wleci na listę "ulubione crusty/stenche.
Statystyki: autor: DiabelskiDom — godzinę temu















