Szok, co pojawiło się na profilu hitowego programu. Tajemniczy komunikat po latach milczenia

gazeta.pl 1 godzina temu
"X Factor" emitowano w TVN w latach 2011-2014. Program na stałe odpadł z oferty stacji. Czyżby coś się zmieniło?
"X Factor" wyłaniał wokalne talenty. To dzięki temu show poznaliśmy takich artystów jak Michał Szpak oraz Dawid Podsiadło. Program wygryzły inne rozrywkowe formaty i nie było mowy o kontynuacji muzycznego talent show. Nowinki na temat uczestników i jurorów mogliśmy śledzić na profilu na Facebooku, który niespodziewanie ożył...

REKLAMA







Zobacz wideo Tatiana Okupnik stanęła w obronie muzyka



"X Factor" zaskoczył widzów. Tego się nie spodziewali
Przedostatni post na stronie programu dotyczy tenisa i zawodowych poczynań Igi Świątek. Pochodzi z 2020 roku i od tamtej pory nie było niczego nowego na profilu. 18 lutego 2026 roku wszystko się zmieniło - pojawił się nowy, nieco enigmatyczny wpis. "Nowa nazwa. Nowa energia. Te same emocje. Chcemy stworzyć miejsce, w którym najlepsze momenty dostają drugie życie - sceny, do których wraca się z uśmiechem (albo łzą w oku)" - czytamy na Facebooku "X Factor Polska". "Jeśli kochacie takie powroty - zostańcie z nami. To dopiero początek tej historii" - zapowiedziano. Jak na razie nie wiadomo, o czym dokładnie świadczy to tajemnicze ogłoszenie.
Przypomnijmy, iż w roli jurorów w "X Factorze" mogliśmy oglądać na początku Kubę Wojewódzkiego, Czesława Mozila i Maję Sablewską, która została następnie zastąpiona Tatianą Okupnik. W ostatniej edycji widzieliśmy z kolei Ewę Farnę, a program prowadzili doświadczeni prezenterzy - na początku Jarosław Kuźniar, a następnie Patricia Kazadi. Uczestnicy walczyli o 100 tys. złotych i kontrakt na nagranie płyty.





Michał Szpak zaczynał od "X Factora". Pierwsza wypłata za występ nie była oczywista
Kariera Michała Szpaka od początku była związana z muzyką. Jego start w muzycznym biznesie nie był łatwy, szczególnie jeżeli chodziło finanse. Zapytaliśmy go kilka miesięcy temu o pierwszą wypłatę. - Były to frytki i pizza. Za tyle się grało - przekazał nam Szpak. - To były piękne czasy. Zawsze były związane z muzyką. Nie, iż za nimi tęsknie, ale były taką kropką w moim życiorysie, do której mam ogromny szacunek - zaznaczył.
Co ciekawe, muzyka była dla niego lekiem na brak akceptacji ze strony otoczenia. - To mi pozwoliło wyładowywać swoje wewnętrzne niezadowolenie. Byłem w stanie swoją wewnętrzną złość wyładowywać na koncertach - zdradził.
Idź do oryginalnego materiału