Goście Radziwiłłów: Jan Baron

kulturaupodstaw.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: fot. Archiwum redakcji


W sierpniu 2025 roku, w ramach programu pt. „Goście Radziwiłłów”, odbyła się trwająca trzy tygodnie rezydencja literacka. W jej trakcie, sześć osób pracowało nad autorskimi utworami.

Program „Goście Radziwiłłów” został zainicjowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego w roku 2020.

Rezydentów zaprosił Pałac Myśliwski Książąt Radziwiłłów w Antoninie – Dom Pracy Twórczej.

Jednym z uczestników Programu „Goście Radziwiłłów” był Jan Baron, który w czasie pobytu w Antoninie pracował nad nową książką poetycką. Jej fragment prezentujemy poniżej.

Wysłowienie

Wyobraź sobie, iż słowa, które znasz, kiedy ich nie wypowiadasz

(gdzie wtedy są?), stopniowo opuszczają cię na zawsze. Coś podobnego

spotkało ojca mojej żony. Jego milkliwość z początku

nie wzbudzała podejrzeń. Myśleliśmy: unika domowych sporów,

zaczepne uwagi kwituje nadto wymownym milczeniem.

Wreszcie dotarło do nas, już nie mówi. przez cały czas był do rzeczy.

Gdy w sklepie deliberowaliśmy nad wyborem żarówki:

halogenowa czy żarowa, Osram czy Philips i o jakiej mocy,

zniknął między regałami, wrócił z pudełkiem w dłoni,

uśmiechem pod wąsem, z rozświetloną twarzą.

* * *

Wystarczy, iż idąc z dworca przez park, skręcę w lewo, przed boiskiem, na którym za dnia uczennice pobliskiego liceum rozgrywają mecze siatkówki, w olchową aleję prowadzącą wprost na przystanek. Wsiądę do tramwaju i dołączę do nielicznych pasażerów. Przed końcem kursu zostanę sam. Od pętli tylko niecały kilometr pieszo wzdłuż mulistej rzeki i dojrzę zarysy budynku z cegły, przypominającego niewielki spichlerz. Kiedykolwiek tu trafię, będzie jak poprzednio otwarte. Nacisnę klamkę, lekko pchnę prawe skrzydło drzwi. W wąskim korytarzu owionie mnie znana mieszanina zapachów: kurz, pasta do podłóg i dym z jałowca. Minę łukowate wejście do kuchni i oto sypialnia. Łóżko z kołdrą ułożoną tak, iż miałbym w tej chwili ochotę okryć się nią po szyję. Na nakastliku książka otwarta dokładnie w miejscu przerwania lektury. Nie pamiętam za to zupełnie kłębów taśmy magnetycznej wyścielającej dywan, który płynnie przechodzi w kobierzec mchu. Bose stopy toną w nim, gdy powoli okrążam staw. Spośród trzcin z trzepotem wzbija się czapla. Stoję na dachu bunkra ukrytego w rozpadlinie, z otworu w wieżyczce dobiega przedwojenny szlagier. Lata zajmuje zrozumienie, iż sami przewlekle śnimy sobie siebie.

Tylko nie śpię

Ja tylko nie śpię, poza tym w porządku.

Życie mam pełne, dobrze ułożone,

leży w pozycji bezpiecznej – na boku.

Chcę porozmawiać, a tylko ja nie śpię,

dlatego pytam: Ej, Chacie GPT,

jak tu oddychać, jak żyć i jak zasnąć?

Jan Baron – poeta, redaktor, doktor nauk humanistycznych. Autor tomów Korekta (2010), Układ scalony (2015), Psińco (2020) i Wszyscy jesteśmy głupcy (2025). Laureat Nagrody Kościelskich (2021).

Idź do oryginalnego materiału