Goście Radziwiłłów: Izabela Fietkiewicz-Paszek

kulturaupodstaw.pl 58 minut temu
Zdjęcie: fot. J. Jurek


Program „Goście Radziwiłłów” został zainicjowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego w roku 2020.

Rezydentów zaprosił Pałac Myśliwski Książąt Radziwiłłów w Antoninie – Dom Pracy Twórczej.

Jedną z uczestniczek Programu „Goście Radziwiłłów” była Izabela Fietkiewicz-Paszek, która w czasie pobytu w Antoninie pracowała nad cyklem sonetów poświęconych wielokulturowemu Kaliszowi i kwestiom pamięci, niepamięci, postpamięci. Trzy z nich prezentujemy poniżej:

Zacni obywatele

Zacni obywatele. Szkoda, iż nie przetrwał

choćby akcent, coś z kuchni, z mody, może dowcip.

Jasne, iż są archiwa, jest cerkiew, są groby.

Brak jednak opowieści, anegdot, ich tętna.

Wyobrażam sobie dzień, w którym zjadą goście

jak do miejsca świętego, miastem przejdzie pochód

potomków naszych Greków. Nie zabraknie ochów

i achów ani zdziwień. Wolno, krok za krokiem,

odtworzymy krajobraz, dotkniemy, doznamy

czegoś, co nam zabrano. Kto zabrał? Co zabrał?

Nie wiadomo, a jednak – słowo, nuta, kamyk

i nabieram pewności, iż kaliska chandra

korzenie ma głęboko, gdzie bieżące sprawy

tracą wagę. W taki dzień – wszyscy wyjdą na jaw.

10/11 XI 2025

Odgórnie zarządzono

fot. J. Jurek

Odgórnie zarządzono akcję Wielki Postój:

„ustabilizowanie ludności cygańskiej”

z uwagi na „szkodliwość”, „praktyki żebracze”,

„kradzież” i „włóczęgostwo”. Bez czarnych trójkątów,

dwadzieścia lat po wojnie, urzędowym pismem.

Od wozów kolorowych odkręcono koła,

rozdano dokumenty, osadzono w domach.

Wolno im być folklorem i legalnym kiczem,

wolno być egzotyką, bynajmniej nie sobą.

Niewolnictwo, Porajmos, wygnania, pogromy.

Po każdej katastrofie muszą żyć na nowo,

stworzyć inną opowieść, mieć kolejny pomysł.

Ich świat jest teraz w miejscu, a legendy błądzą.

Tego nie wyczytali w gwiazdach ani z dłoni.

12/13 XI 2025

Ich świat jest teraz w miejscu

Ich świat jest teraz w miejscu, a legendy błądzą.

Tego nie wyczytali w gwiazdach ani z dłoni.

I nie ma wątpliwości: żal nie tylko koni.

Czy w języku Romani wymyślono słowo

na taki moment w życiu, w którym nagle znika

powietrze, wybór, droga? W którym obcy ludzie

podmieniają reguły, pozbawiając złudzeń?

To, czego nie spisano, drukiem – w podręcznikach,

łatwo odkształcić. Pamięć? Ta miewa kaprysy.

Opowieść? Równie zmienna. Jest więc coś, co przetrwa?

Uniesie Romanipen, pozwoli wytyczyć

horyzont dla przyszłości? I mądrze rozegrać

grę w „swoi – inni – obcy”? Przejść do ofensywy?

Podjąć nowe wyzwanie? Do reszty nie przegrać.

13/14 XI 2025

Idź do oryginalnego materiału