Google opublikowało oficjalny przewodnik „Optymalizacja witryny pod kątem funkcji opartych na generatywnej AI w wyszukiwarce Google”. Przekaz jest uspokajający: rób dobre SEO po staremu, nie daj się nabrać na „sztuczki” GEO, nie potrzebujesz llms.txt ani specjalnych zabiegów. Po lekturze przedsiębiorca ma poczuć, iż nic się nie zmieniło i wszystko jest pod kontrolą. Problem w tym, iż ten dokument nie opisuje wyszukiwania AI – opisuje wyszukiwanie AI w produktach Google. A to dziś dwie różne rzeczy, i właśnie na tej różnicy zarabia się albo traci widoczność.
Przeanalizowaliśmy ten przewodnik akapit po akapicie. Rozkładamy go na trzy części: co Google mówi słusznie (i warto to przyjąć), czego nie dopowiada, oraz dlaczego pisze właśnie w takim tonie i właśnie teraz.






