"Astrid i Raphaëlle": francuski kryminał ze świetnym duetem
"Astrid i Raphaëlle" to jeden z najdłużej kręconych francusko-belgijskich seriali. Pierwszy odcinek o współpracy dwóch policjantek - impulsywnej detektyw Raphaëlle Coste (Lola Dewaere) oraz archiwistki w spektrum autyzmu Astrid Nielsen (Sara Mortensen) zadebiutował w 2019 roku. Szósty sezon zadebiutował w Polsce na początku stycznia. W najnowszych odcinkach zmieni się dynamika między dwiema bohaterkami. Czy wcielająca się w Raphaëlle Lola Dewaere przypuszczała, iż jej przygoda z serialem będzie trwała siedem lat?
"Nie przewidziałam tego w ogóle. Tym bardziej, iż serial odniósł tak duży sukces poza Francją" - mówi w wywiadzie z Interią. "Motyw różnorodności i neuroatypowości jest fascynujący i bardzo istotny dla wielu ludzi - tych, którzy świadomie bądź nieświadomie są niewidzialni. Dodatkowo sercem serialu jest przyjaźń pomiędzy dwiema zupełnie innymi kobietami" - dodaje, zwracając jednocześnie uwagę na to, co wyróżnia produkcję spośród, nie tylko francuskich, kryminałów.Reklama
Obie główne bohaterki - Astrid i Raphaëlle, "na przestrzeni sezonów bardzo się zmieniają i można stwierdzić, iż razem dorastają. Uzupełniają się, idą wspólnie do celu i może są bardziej do siebie podobne, niż im się na początku wydawało" - opowiada Dewaere. Ostrzega również widzów, stwierdzając, "powiem tylko tyle - zapnijcie pasy, bo nie jesteście przygotowani na to, co stanie się później. Wydarzenia potoczą się bardzo szybko".
"Astrid i Raphaëlle": o rodzinie, przyjaźni, empatii
W centrum serialu znajduje się przyjaźń pomiędzy Astrid i Raphaëlle. Jaki wpływ ta relacja ma na widzów oraz widoczność osób neuroatypoywych?
"Neuroatypowość nie jest chorobą, jest czymś co różni ludzi i to staramy przedstawić w serialu poprzez przyjaźń głównych bohaterek. To ważne dla osób, których to dotyka jak i tych, którzy są ich przyjaciółmi, rodziną, bliskimi. Dzisiaj bycie kimś innym może być przerażające. W serialu staramy się także wyjść poza dychotomię postać autystyczne/nieautystyczna. Relacja Astrid i Raphaëlle przedstawia historie o związkach, przyjaźni, empatii" - mówi Lola Dewaere.
A co najważniejsze, podczas zdjęć do seriali dowiedziała się czegoś o sobie: "Zdałam sobie sprawę, iż jestem neuroatypowa" - wyjawia.
Zobacz też: Ukryta telewizyjna perełka. Fani kryminałów pokochali ją od pierwszego odcinka
















