Filip Gurłacz wprost o niełatwej relacji z ojcem. "Była burzliwa"

pomponik.pl 18 godzin temu
Zdjęcie: pomponik.pl


Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska wyrastają na największych faworytów aktualnej edycji "Tańca z gwiazdami". Para znakomicie radzi sobie na parkiecie i zbiera wysokie noty od jurorów. Zarówno im, jak i widzom bardzo spodobała się też choreografia, którą kilka tygodni temu duet wykonał wspólnie z ojcem aktora. Teraz artysta wyjawił prawdę na temat ich relacji. Aż trudno w to uwierzyć...


Kaczorowska i Gurłacz to faworyci "TzG". Widzowie ich uwielbiają


Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz idą przez 16. odsłonę "Tańca z gwiazdami" jak burza. Za każdy układ otrzymują wysoką, czasem choćby maksymalną liczbę punktów, a widzowie są nimi zachwyceni, czego dają wyraz w cotygodniowych głosowaniach; para zawsze jest w czołówce, jeżeli chodzi o poparcie oglądających.Reklama


Partnerzy są tak przekonujący w tańcu, który siłą rzeczy wymaga kontaktu cielesnego i bliskości, iż co rusz powracają podejrzenia o to, iż mają romans. Oni jednak konsekwentnie temu zaprzeczają.
"Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, które wiesz, Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny, mama, tata, mój to przeczyta. No może być problem. Kurczę, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy" - irytował się w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Jedna ze wspomnianych osób pojawiła się choćby u boku tancerzy w wyjątkowym, rodzinnym odcinku.


Filip Gurłacz wyjawił o relacji z ojcem. "Wcale nie była przyjacielska"


Mowa mianowicie o ojcu aktora. Pan Grzegorz wraz z synem i jego trenerką zatańczył foxtrota. Trio zrobiło to tak fenomenalnie, iż jurorzy przyznali im możliwie najwięcej, czyli 40 punktów. Choć od występu minął już ponad tydzień, emocje przez cały czas jeszcze nie do końca opadły, a były aktor Słupskiego Teatru Dramatycznego wciąż przeżywa tę przygodę.
"(...) Ja tak się cieszę, iż on był ze mną na tej scenie i iż ja mogłem się też podzielić z ludźmi naszą relacją, miłością, która była burzliwa przez lata. I wcale nie była taka przyjacielska, a to się nagle stało i trwa" - przyznał Filip Gurłacz w rozmowie z Jastrząb Post.

Wspólne przygotowania do show tylko umocniły ich i tak już silną więź.
"Dla taty to było duże wydarzenie, duże przeżycie. Nas to jeszcze bardziej zbliżyło, mam wrażenie. Nie zapomnę tego do końca życia. Szczęściem jest dla mnie tata, który zawsze jest gotowy do tego, żeby mi pomóc" - dodał gwiazdor.


Najpierw oczarowali widzów, a teraz takie wieści ws. Gurłacza. "Zadzwoniłem do taty po 15 latach"


Dla 35-latka możliwość połączenia sił z rodzicem jest największą nagrodą.
"Dużo ekscytacji tata miał w sobie. Po tym, jak pojechał do domu, zdzwoniliśmy się we wtorek i tata mówi: 'Brakuje mi tych naszych wygłupów'. I takie momenty są dla mnie Kryształową Kulą w tym programie" - wyjawił.
Co ciekawe, ich taniec był na tyle poruszający, iż wpłynął nie tylko na nich samych, ale i skłonił do refleksji oraz działania postronnych, zupełnie im nieznanych obserwatorów.
"Jak ktoś mi napisze: 'Dziękuję za ten odcinek. Zadzwoniłem do taty po 15 latach'. I to jest Kryształowa Kula, moja. I takie Kule zbieram. Mam nadzieję, iż tak mają wszyscy uczestnicy" - zdradził Gurłacz.
Zobacz materiał promocyjny partnera:Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.
Zobacz też:


Materiał zawierał linki partnerów reklamowych
Idź do oryginalnego materiału