Gessler została rzucona podczas własnych 18. urodzin. To, co się działo później, szokuje [PLOTEK EXCLUSIVE]

gazeta.pl 17 godzin temu
Zdjęcie: KAPiF


Magda Gessler doskonale pamięta 18. urodziny. To właśnie podczas tej imprezy doświadczyła miłosnego zawodu, ale to nie wszystko...
Magda Gessler to gwiazda, która nie stroni od szczerych wyznań, także tych dotyczących sfery uczuciowej. Często porusza temat miłości, a w życiu ma i miała ich wiele. Gessler była w związkach małżeńskich z Volkhartem Müllerem i Piotrem Gesslerem. Dawniej była też w relacjach, o których nie było tak głośno w show-biznesie. Jedna z nich rozpadła się w trakcie symbolicznej imprezy.


REKLAMA


Zobacz wideo Gessler wspomina 18. urodziny


Magda Gessler o koszu na urodzinach. Wtem miłość zapukała ponownie
Nasz reporter Marcin Wolniak zapytał celebrytkę podczas gali Jupitery Roku i 18. urodzin Plotek.pl, czy pamięta swoją osiemnastkę. Gessler wróciła wspomnieniami do pamiętnego wieczoru. - To była szalona impreza, to był bardzo dziwny dzień, kiedy jeden związek się kończył, a miał być małżeństwem... - zaczęła Magda Gessler. - Drugi się zaczynał z kolegą z klasy - uzupełniła. - Zawsze byłam w nim zakochana i okazało się tego dnia, iż on też. Bardzo to było miłe. Dostałam wiadra i wiadra kwiatów - wspomniała u nas. w tej chwili restauratorka układa życie u boku lekarza Waldemara Kozerawskiego. Zakochani żyją w związku na odległość, co nie jest najłatwiejsze. - Nie jest to proste, ale dajemy radę po 25 latach - mówiła przed naszymi kamerami w marcu.


Magda Gessler o życiu z Waldemarem Kozerawskim
Podczas pierwszego spotkania gwiazdy i Kozerawskiego nie zaiskrzyło. Gessler mieszkała w Madrycie, a jej przyszły ukochany w Toronto i wtedy nie skupiali się na sobie. Wszystko zmienił wieczór u Andrzeja Szpilmana. Lekarz zaskoczył gwiazdę kwiatami po 20 latach od zapoznania. "Przyniósł mi okropnie brzydkie czerwone kwiaty, przytulił i w zasadzie wszystko wróciło. Jakby ktoś mnie odczarował. Stół był długi, siedzieliśmy po jego przeciwległych końcach. Waldek przyszedł po mnie i powiedział: 'Raz mi uciekłaś, ale drugi raz nie uciekniesz' i posadził mnie obok siebie. Popatrzyliśmy sobie w oczy. Wziął mnie mocno za rękę. Trwało to całe dziesięć minut, po czym powiedział: 'A teraz żegnamy towarzystwo'. I od tego momentu jesteśmy razem" - mówiła celebrytka "Vivie!".
Idź do oryginalnego materiału