Rok 2023 przyniósł niemieckojęzycznej fantastyce dwa tytuły, które łączy więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka: debiutancką nowelę, w której galaktyczna wędrówka protagonistki staje się pretekstem do rozrachunku z mitologią herosa i kapitalizmem bez granic oraz antologię dwudziestu trzech głosów – profesjonalistów i debiutantów – którzy odpowiedzieli na pytanie: jak będzie wyglądało życie na Ziemi w roku 2050? Obie książki łączy wspólny mianownik: katastrofa klimatyczna i planetarna jako tło, na którym rozgrywa się dramat zwykłych ludzi pozbawionych nadziei na ratunek z zewnątrz. Żadnych prostych rozwiązań. Żadnych mesjaszów. Tylko my, nasze decyzje i nasze ograniczenia.