„Droga z Monachium” zamyka trylogię Mariana Reniaka (a adekwatnie Strużyńskiego) o czasach jego działalności w roli ubeckiego agenta-prowokatora. O ile w dwóch pierwszych częściach, czyli „Niebezpiecznych ścieżkach” i „Człowieku stamtąd”, wykonywał on zadania kontrwywiadowcze na terenie kraju, tym razem opisuje swoją misję w zachodnich Niemczech, dokąd trafił, aby rozpracować rezydenturę polskiego wywiadu emigracyjnego w stolicy Bawarii.