W 2022 roku pisaliśmy o Finnie Wolfhardzie jako o jednym nie tylko z najbardziej zapracowanych nastolatków w Hollywood ostatnich lat, ale także jako o jednym z najlepiej zarabiających. Za występ w jednym odcinku hitu Netfliksa Kanadyjczyk inkasował wówczas około 250 tysięcy dolarów, a jego majątek szacowano na 4 miliony dolarów.
Twórcy serialu byli nim zachwyceni - braci Duffer zdradzili na łamach "Variety", iż chłopak popisał się intelektem.
"Mamy już pomysł na spin-off i ekscytujemy się nim, ale jeszcze nikomu nie powiedzieliśmy, o czym ma być serial. Nie zaczęliśmy choćby pisać. "Sądzimy, iż wszyscy - włączając w to Netflix - będą zaskoczeni kiedy usłyszą, na co wpadliśmy, ponieważ to zupełnie inna rzecz. Jednak w jakiś sposób Finn Wolfhard— który jest szalenie inteligentnym dzieciakiem - wszystko odgadł. Oprócz Finna, nikt nic nie wie!" - opowiadali. Reklama
Jednak zaczęła się ta szalona przygoda? "Stranger Things" nie było pierwszym występem przed kamerą!
Finn Wolfhard: reżyserski debiut
Kanadyjski aktor urodził się w 2002 roku w Vancouver. W wieku około 10 zaczął występować w teledyskach kanadyjskich zespołów rockowych. Jego serialowymi debiutami były jednoodcinkowe role Zorana w "The 100" (2014) oraz Jordie Pinky’ego w "Nie z tego świata" (2015).
Oczywiście 2016 roku oznaczał ogromny rozgłos ze względu na "Stranger Things", a kariera zaczęła nabierać tempa. W roli Mike’a jest jedną z najważniejszych postaci w produkcji. Kolejną głośną rolą był oczywiście występ w filmowej adaptacji powieści Stephena Kinga - "To". Młody aktor wystąpił w obu częściach.
W 2020 roku pojawił się w filmie "Guwernantka", a rok później w sequelu kultowych "Pogromców duchów".
Co ciekawe, już jako 17-latek debiutował jako reżyser - na festiwalu Fantasia Film Festival w Montrealu pokazał swój film krótkometrażowy Night Shifts wg własnego scenariusza. Został wtedy dostrzeżony i otrzymał srebrną nagrodę publiczności, a sam Wolfhard został wyróżniony jako Najlepszy Reżyser na festiwalu filmów krótkometrażowych Atlanta Shortsfest.Przez jakiś czas zajmował się także muzyką (do której podobno zachęcił go kolega z planu - Joe Kerry), jednak na jakiś czas musiał zrezygnować z koncertowania - wyjazdy trudno było pogodzić z pracą na planach zdjęciowych. Jednak co jakiś czas w sieci pojawiają się nagrania z występów - być może wraz z finałem "Stranger Things: znajdzie więcej czasu w spełnianie się w swojej innej pasji.
Finn Wolfhard: jego zarobki skoczyły kilkukrotnie
Pod koniec 2025 roku zadebiutował 5. i zarazem ostatni sezon serialu "Stranger Things". Jak wspominaliśmy, gdy był dzieckiem, zarabiał około ćwierć miliona dolarów za odcinek. Dziś jego gaża, podobnie jak kolegów z planu, skoczyła kilkukrotnie.
Jak podał portal Style Caster, w pierwszej grupie zarobkowej znaleźli się Charlie Heaton, Natalia Dyer, Maya Hawke oraz Joe Keery. Każde z nich otrzyma po 6 mln dol. za udział w ostatnim sezonie.
Nieco lepiej wynagradzana jest druga grupa, w której znaleźli się Sadie Sink, Noah Schnapp, Caleb McLaughlin, Gaten Matarazzo i Finn Wolfhard. Każdemu z nich Netflix wypłaci po 7 mln.
Obecnie 23-letni aktor planuje stworzenie filmu razem ze swoim ojcem - Erikiem Wolfhardem oraz Richem Peete’em. Produkcja ma być adaptacją powieści "Trouble Boys: The True Story of The Replacements", będącej biografią punkowej grupy z Minneapolis, której Finn jest wielkim fanem.
"Dużo piszę muzyki i piszę ten film z moim tatą, co jest naprawdę niesamowite. To historia o zespole, z którym, dziwnie to zabrzmi, czuję się bardzo związany. Mam wiele wspólnego z wieloma jego członkami" - podkreślił aktor w rozmowie z "Variety".















