Dyskusje muzyczne • Język tekstów w metalu - dominacja angielskiego

brutalland.pl 51 minut temu
Cześć w ogóle, jestem Piotrek a temat dotyczy dominacji angielskiego języka w tekstach zespołów metalowych. Jakieś 80% metalu na świecie jest po angielsku choć mocne sceny ma wiele państw nieanglojęzycznych. Powszechnie znany (może mit ?) to teza iż "żeby osiągnąć sukces za granicą to trza nawijać po angielsku" a tym czasem ja u siebie i znajomych widzę podjarkę zespołami z państw nieanglojęzycznych z tekstami w swoim języku i nie tylko chodzi o polskie zespoły ale też zespoły z za granicy których języka nie znam. choćby jak nie rozumiem ani słowa ale tworzy to ciekawą i egzotyczną, tajemniczą aurę wokół takiego zespołu i dodaje mu autentyczności a jest to też motywacja do nauczenia się tego języka czy choćby przetłumaczenia tekstów. Inna rzecz to widoczna tendencja iż im cięższe odmiany tym większa dominacja angielskiego. I tak heavy, speed czy power metal w swoim języku jest w krajach latynoskich, Francji, wszystkich krajach bloku wschodniego czy w Japonii. Z thrashem jest już inaczej. Polska, Czechy, Rosja czy Meksyk (np. Transmetal) dalej śpiewali w swoich językach ale we Francji już wszystko po angielsku (np. Massacra i "Final Holocaust") albo w Japonii gdzie jednym z wyjątków jest Jurrasic Jade (z kobietą na wokalu). A znalezienie death metalu nie po angielsku graniczy niemal z cudem. - tu na fotach jedno z moich najciekawszych znalezisk. Ruski death metal z growlem po rusku (z 1993 r.). Po rozszyfrowaniu cyrylicy dowiedziałem się iż nazwa brzmi Chałastoj Wystrieł i znaczy to Głośny Wystrzał, brzmi jak nagrywane w samym piekle a ruski język dodaje tajemniczości i surowości iż gdyby teksty były po angielsku to nie było by to to samo. Jedyna znana mi polska płyta DM po polsku ze starych czasów to Upadły Anioł Dragona, którego każdy tu zna.
Inna rzecz to iż wyjątkiem jest black metal - tutaj jest dużo innych języków ale BM rozwinął się w kraju nieanglojęzycznym (Norwegii) i dotyka tematów tożsamościowych i jest najbardziej niszowy i antykomercyjny. Enslaved, Burzum itd. gdzie reszta odmian choćby heavy była po angielsku.

Jakie macie podejście do języków tekstów i czy też Was kręcą inne języki i czy macie słabość do polskich tekstów i w innych językach czy wolicie ten "uniwersalny" angielski ? Czy ma ktoś jakąś teorię dlaczego im cięższe odmiany tym więcej angielskiego ? Przecież cięższe odmiany są bardziej niszowe przez co ich płyty powinny się tak samo dobrze sprzedawać za granicą bez względu na język gdy są kupowane przez maniaków a nie ludzi szukających chwytliwych refrenów. Słyszałem teorie iż zespoły deathowe mają fanów bardziej rozproszonych po świecie niż np. zespoły speedowe ale średnio to do mnie przemawia. A czy szefowie wytwórni płytowych jak Earache czy Roadrunner w związku z tym byli idiotami naciskając na angielski, ignorując podejście metalowców do tekstów ? Rammestein (wiem iż gówno) z niemieckimi tekstami zdobyli fanów na całym świecie, skoro tak to mógł by też Sodom, Destruction, Kreator albo Assassin. Norweski black metal po norwesku też jest słuchany w różnych krajach. Na Wilczym Pająku wymuszono zmianę nazwy na angielski odpowiednik i zmianę tekstów na angielskie a wybicie się na zachodzie skończyło się fiaskiem. Alastor nagrał (moim zdaniem dojebaną) płytę Syndromy Miast w dwóch wersjach językowych gdzie muzyka była pisana pod polski tekst a tekst angielski przez inną gramatykę nie pasuje już tak bardzo do muzyki przez co całość brzmi trochę koślawo i co gorsza wersja PL nigdy oficjalne nie wyszła.
Kat po angielsku to porażka... The Time Before Time Imperatora po polsku - jakby się tego słuchało ?

Wyraźcie opinie.

Statystyki: autor: Purchawa — 32 min. temu


Idź do oryginalnego materiału