Doda wróciła na scenę tuż po śmierci Foxy’ego. Fani zwrócili uwagę na jej oczy

obcas.pl 26 minut temu

Doda wróciła na scenę, choć wciąż przeżywa żałobę po ukochanym psie. Foxy zmarł 31 października, dzień po swoich trzecich urodzinach. Wokalistka pokazała na Instagramie nagranie sprzed koncertu. Fani nie mają wątpliwości, iż jeszcze nigdy nie widzieli jej tak smutnej.

Doda wróciła na scenę w srebrnej stylizacji

Piosenkarka nie odwołała zaplanowanych występów, mimo iż ostatnie tygodnie były dla niej wyjątkowo ciężkie. Zobowiązania zawodowe wymagały szybkiego powrotu do pracy. Wróciła błyskawicznie.

Jak informuje portal Pomponik, w mediach społecznościowych artystka opublikowała materiał wideo złożony z dwóch ujęć. W pierwszym widać ją w błyszczącej, srebrnej stylizacji scenicznej. W skupieniu szykuje się do wyjścia przed widownię.

Drugie ujęcie wracało do ostatnich chwil spędzonych z Foxym. Zestawienie mówiło samo za siebie.

Fani piszą o smutku w oczach Dody

Nagranie wywołało lawinę komentarzy. Internauci ruszyli ze słowami pocieszenia, a przy okazji docenili profesjonalizm wokalistki, która mimo bólu stanęła przed publicznością.

Jedna z obserwatorek pogratulowała jej, iż mimo trudnego czasu dała radę zaśpiewać. Inni zwracali uwagę przede wszystkim na wyraz twarzy gwiazdy. Widzieli w nim smutek.

Jeden z komentujących przypomniał, iż śpiewanie to dla Dody po prostu praca i trzeba się w niej stawić, choćby gdy w domu panuje żałoba. Ktoś inny przyznał wprost, iż jeszcze nigdy nie widział tak smutnej Dody. Trudno się z tym nie zgodzić.

Żałoba po Foxym odbiła się na zdrowiu wokalistki

Przypomnijmy, iż Foxy nagle poważnie zachorował pod koniec października. Pies trafił pod specjalistyczną opiekę weterynaryjną, a Doda do samego końca wierzyła, iż jego stan się poprawi. Na Instagramie relacjonowała walkę o życie pupila niemal na bieżąco.

Po jego odejściu nie kryła emocji i mówiła wprost, iż straciła kogoś więcej niż zwierzę.

Ale ja nie straciłam psa, ja straciłam taką duszyczkę w futerku, która mi dała więcej miłości niż niejeden człowiek

– wyznała piosenkarka w nagraniu na Instagramie.

W innym miejscu poszła jeszcze dalej.

Chcę powiedzieć, iż nigdy, przenigdy za żadnym facetem tak nie płakałam, jak za moim psem

– przyznała.

Tydzień po śmierci Foxy’ego wokalistka ponownie odezwała się do obserwatorów. Jak relacjonował portal Świat Gwiazd, przyznała wtedy, iż bardzo schudła, mało je i odczuwa ciągłe zimno. Stres odbił się także na jej tarczycy. Zdradziła również, iż rozmawiała z medium i chciałaby sklonować swojego psa.

Martwi ją też Wolfie. Drugi pies po stracie towarzysza źle się czuje i przestał jeść. Doda zapowiedziała, iż kiedy dojdzie do siebie, nagra materiał o żałobie po zwierzęciu, która wciąż bywa bagatelizowana. Na razie wróciła na scenę.

Źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału