"Drugi, trzeci rozwód? To już wariatka". Jak się bierze kolejny ślub po 50-tce
Zdjęcie: Jak się wychodzi za mąż po 50-tce?
— Mój pierwszy mąż był przystojny, ale niestety bardziej zakochany w swoim samochodzie niż we mnie. Drugi był cichy i spokojny — tak cichy, iż po kilku latach wspólnego życia miałam wrażenie, iż mieszkam z duchem. Trzeci? Cóż, był kryzysem wieku średniego w wersji hard – poznaliśmy się w Grecji, ślub wzięliśmy po pół roku, a rozwód był równie szybki co ten mój wakacyjny romans. Córka pukała w czoło — opowiada 55-letnia Krystyna. Psycholożka Katarzyna Kucewicz zwraca uwagę na fakt, iż dziś przekonanie, iż kobieta po pięćdziesiątce powinna poświęcić się rodzinie, wnukom, a nie miłosnym uniesieniom, powoli się zmienia.