Posłuchałem sobie dzisiaj znowu tej ostatniej płytki i kierwa, dobrze dojebane to jest. Czyściutka przyjemność i świetne wrażenia z odsłuchu
Preserved in Time. Najlepsze tradycje epickiego doomu z zajebistym i mega zapamiętywalnym wokalem oraz świetnymi kompozycjami. W ramach "nowych epików" obok DoomSword, Procession i Crypt Sermon ścisła czołówka takiego grania a na liście "ulubione epic doomy" spokojnie staje obok klasyków.
Pełna i ostra rekomendacja.
Statystyki: autor: DiabelskiDom — 58 min. temu