Dodzie w Sejmie puściły nerwy. Padły mocne słowa. "Trochę szacunku"

gazeta.pl 2 godzin temu
Doda 20 stycznia pojawiła się w Sejmie, aby wziąć udział w debacie na temat praw zwierząt. Na początku swojego przemówienia piosenkarka skrytykowała zachowanie niektórych uczestników obrad.
Wystąpienie Dody podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt wywołało duże poruszenie na sali sejmowej. Wokalistka nie kryła emocji i otwarcie reagowała na zachowania części uczestników obrad, które - jak sama podkreślała - były całkowicie nieadekwatne do wagi poruszanych tematów.

REKLAMA







Zobacz wideo Doda o sytuacji zwierząt w schroniskach



Doda w gorzkich słowach zwróciła się do części uczestników posiedzenia w Sejmie
Doda już na początku posiedzenia dała jasno do zrozumienia, iż nie zamierza mówić językiem politycznych formułek. Na nagraniu, które trafiło do sieci, widać, iż wokalistka z trudem opanowywała emocje. Na sali usłyszała bowiem śmiech. - Jestem w szoku. Widząc ten stół za mną, widziałam głupie uśmiechy, szydercze miny i śmianie się w momencie, kiedy mówiliśmy o śmierci zwierząt czy reakcji chorych dzieci. Rozumiem, iż pieniądze to jest wszystko, iż walczycie o każdą złotówkę, ale trochę szacunku do tego stołu, który stara się walczyć o kogoś innego - mówiła. - Nie śmiejcie się w twarz, kiedy mówimy o śmierci zwierząt i śmierci ludzi - zaznaczyła Doda, dodając, iż takie zachowanie uważa za szokujące.


Doda w poruszającym przemówieniu. Opowiedziała o tym, co zobaczyła w niektórych schroniskach
Doda w trakcie swojego przemówienia podkreślała, iż nie potrafi zachować dyplomatycznego dystansu wobec skali zaniedbań i systemowych patologii. - Jako artystka kochająca psy nad życie będę mówić prosto z serca. Ten język ludzie rozumieją - przekonywała. Kulminacyjnym momentem było emocjonalne podsumowanie, które wyraźnie poruszyło salę. - Kiedy zobaczyłam to wszystko przez te dwa tygodnie, wstydzę się, iż jestem człowiekiem. Wstydzę się, iż należę do rasy ludzkiej - przyrzekam. Wstydzę się… i chcę mi się płakać - wyznała, odnosząc się do swoich ostatnich działań na rzecz zwierząt.
Idź do oryginalnego materiału