Wystąpienie Dody podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt wywołało duże poruszenie na sali sejmowej. Wokalistka nie kryła emocji i otwarcie reagowała na zachowania części uczestników obrad, które - jak sama podkreślała - były całkowicie nieadekwatne do wagi poruszanych tematów.
REKLAMA
Zobacz wideo Doda o sytuacji zwierząt w schroniskach
Doda w gorzkich słowach zwróciła się do części uczestników posiedzenia w Sejmie
Doda już na początku posiedzenia dała jasno do zrozumienia, iż nie zamierza mówić językiem politycznych formułek. Na nagraniu, które trafiło do sieci, widać, iż wokalistka z trudem opanowywała emocje. Na sali usłyszała bowiem śmiech. - Jestem w szoku. Widząc ten stół za mną, widziałam głupie uśmiechy, szydercze miny i śmianie się w momencie, kiedy mówiliśmy o śmierci zwierząt czy reakcji chorych dzieci. Rozumiem, iż pieniądze to jest wszystko, iż walczycie o każdą złotówkę, ale trochę szacunku do tego stołu, który stara się walczyć o kogoś innego - mówiła. - Nie śmiejcie się w twarz, kiedy mówimy o śmierci zwierząt i śmierci ludzi - zaznaczyła Doda, dodając, iż takie zachowanie uważa za szokujące.
Doda w poruszającym przemówieniu. Opowiedziała o tym, co zobaczyła w niektórych schroniskach
Doda w trakcie swojego przemówienia podkreślała, iż nie potrafi zachować dyplomatycznego dystansu wobec skali zaniedbań i systemowych patologii. - Jako artystka kochająca psy nad życie będę mówić prosto z serca. Ten język ludzie rozumieją - przekonywała. Kulminacyjnym momentem było emocjonalne podsumowanie, które wyraźnie poruszyło salę. - Kiedy zobaczyłam to wszystko przez te dwa tygodnie, wstydzę się, iż jestem człowiekiem. Wstydzę się, iż należę do rasy ludzkiej - przyrzekam. Wstydzę się… i chcę mi się płakać - wyznała, odnosząc się do swoich ostatnich działań na rzecz zwierząt.












