W serii komiksów Świat mitów nareszcie pojawiła się historia boga wina i szaleństwa – Dionizosa. Tom to zdecydowany must have dla miłośników greckiej mitologii.
Dionizos przedstawia historię jednego z najciekawszych bogów w mitologii greckiej. Bohatera poznajemy adekwatnie od samych narodzin, aż do momentu zemsty i udowodnienia swojej potęgi. Komiks nie stroni od brutalnych treści. Na samym początku widzimy jak matka Dionizosa ginie w płomieniach, czy jak Zeus wkłada go do swojego uda. Nie brakuje również morderstw, z odcinaniem głów na czele. Nagość jest tu również powszechna, co nie jest niczym dziwnym, biorąc pod uwagę z czego znany jest tytułowy bóg.
Strona komiksu DionizosW kanonie podstawowej i szkolnej wiedzy o Dionizosie każdy przede wszystkim zapamiętał, iż jest to bóstwo utożsamiane z winem i dobrą zabawą. W komiksie podkreślany jest przede wszystkim aspekt szaleństwa, które Dionizos zsyła na ludzi. Oczywiście zwrócono uwagę, iż jest on twórcą wina, ale dużo większy nacisk położono właśnie na odchodzenie od zmysłów oraz orgie, które Dionizos chętnie organizował. W tym wszystkim przewija się nieustannie inność boga oraz jego droga do udowodnienia swojego pochodzenia, co napędzane jest zemstą.
Chociaż historia w Dionizosie jest krótka, to naprawdę przyjemnie się przechodzi przez ten komiks. Kreska jest staranna, kolory intensywne i ten styl naprawdę do mnie trafił. Jest to prawdziwa uczta dla oczu, która idealnie wpasowuje się w klimat mitologii. Bohaterowie, jak to bogowie, są piękni z idealnymi ciałami. Sam Dionizos jest ciekawą graficznie postacią – jego orientalna uroda wyróżnia się na tle innych bóstw, ale ma to swoje uzasadnienie w historii olimpijczyka.
Dionizos jest moim pierwszym spotkaniem z serią Świat mitów i muszę przyznać, iż zachęciło mnie to do sięgnięcia po inne historie. Dużym plusem wydania są dodatkowe informacje zawarte już po fabule komiksu. Znaleźć tam można opis tytułowego boga oraz kilka obrazów, które przedstawiały Dionizosa na przestrzeni lat. Jest to fajny dodatek z walorem edukacyjnym. Jednak mimo wszystko pozostaje niedosyt i chciałoby się wyruszyć z bogiem w dalszą drogę i poznać jego dalsze losy.
Strona komiksu DionizosCiężko przyczepić się tu do czegokolwiek, bo Dionizos naprawdę spełnił moje oczekiwania. Szkoda jedynie, iż historia jest tak krótka, bo całość ma raptem 56 stron (razem z dodatkiem po głównej fabule!). Mitologia grecka zdecydowanie zasługuje na rozszerzenie tematu, bo są to interesujące historie, które inspirują ludzi od wieków. Oczami wyboraźni już widzę, jak po przedstawieniu w kolejnych tomach wszystkich bohaterów, powstałby obszerny album z wspólnymi perypetiami bogów… Jest to jednak jedynie czcze marzenie i pozostaje mi cieszyć się tym, co mamy.
Fot. główna: materiały prasowe – kolaż (Egmont)








