I tradycji stało się zadość, po raz kolejny wybrałem się do Bydgoszczy na premierę sezonu do pochodzącego z Solca Kujawskiego Cyrku Fantazja.
Jeszcze przed premierą powietrze było mroźne, temperatura była poniżej zera, ale hasło "Arena wolna" tuż po godzinie 14:00 sprawiło, iż już po programie było 4 stopnie na plusie. Idzie wiosna, a to znak by rozpocząć sezon cyrkowy. Pod namiotem Fantazji było gorąco i to nie tylko za sprawą występów artystycznych, ale i doskonałego ogrzewania namiotu.
W tym roku w Cyrku Fantazja można dotrzeć nieco zmian od strony technicznej: został oklejony bufet, nowe okleiny zyskała kasa i działka mieszkalna. Pod namiotem przybyło kilka głowic multimedialnych, które dodają uroku całemu programowi. Nad kasą napis z nazwą cyrku zyskał dobrze dopasowane oświetlenie, co czyni miasteczko cyrkowe znacznie piękniejszym po zmroku. Dyrekcja z każdym rokiem stara się by cyrk prezentował się lepiej pod każdym względem.
Na premierze publiczność dopisała, choć do kompletu troszkę zabrakło.
Przejdźmy jednak do sedna. Tegoroczny program trwa około 100 minut plus 15 minut przerwy.
Na ogromną uwagę zasługują występy najmłodszej artystki Vanessy. Jej żonglerka piłeczkami, to poziom z najwyższej ligi. Umiejętności, których nie powstydziliby się laureaci festiwalu cyrkowego w Monte Carlo. Od pierwszych sekund na arenie czuć masę pozytywnej energii, i tą miłość do występowania na arenie. Niebanalne tricki, niesamowita dynamika, świetnie dopracowana choreografia i ten uśmiech po każdym zakończonym fragmencie występu. Na koniec nie tylko żonglowanie 9 piłeczkami jednocześnie, ale i nowy element. Żonglowanie i trafianie piłeczkami do koszyków, umieszczonych na maszcie, którym balansuje trzymając na swoim czole - to rzadko spotykany element, wymagający potężnych umiejętności i koordynacji ruchowej. Vanessa robi to jakby się z tym urodziła.
Jej drugi występ to gimnastyka na trapezie kołowym. Piękny kostium, wdzięk i ponownie mnóstwo talentu. Vanessa unosi się w powietrzu niczym najjaśniejsza z gwiazd pod tą pełną tysięcy gwiazdek cyrkową kopułą i płynie w powietrzu jak najpiękniejszy ptak z promiennym uśmiechem.
Dużo emocji przynosi kula śmierci, w tym roku do kuli dodatkowo wchodzi jedna z artystek, co zawsze jest ryzykowne i dodaje adrenaliny nie tylko wśród widzów.
Ekwilibrystyka na drabinie w duecie z miłosną historią, to dobrze przygotowany numer pod kątem aktorskim. Z kolei w ekwilibrystyce na wałkach w duecie możemy podziwiać debiutanta młodego artystę, który nie tylko towarzyszy swojemu tacie na arenie, ale też udowadnia, iż niedaleko pada jabłko od jabłoni. Takiego numeru jak ten Duet Kostenko w Polsce jeszcze nie było.
Wiktoria, która na razie jest w zastępstwie prezentuje gimnastykę powietrzną na sześcianie i szarfie. Oba numery dobrze przygotowane, choć mnie bardziej spodobał się sześcian, być może ze względu na większą ilość tricków, czy też dlatego, iż był on nieco wyżej nad areną. Nie mniej jednak, miło było poznać i podziwiać tą młodą artystkę, która ma tak jak Vanessa ten dar występowania.
Jak w latach poprzednich w programie można zobaczyć jeszcze żonglerkę sześcianem i lasso show. W innym wydaniu jest też prezentowana luźna lina pozioma - numer, który zawsze miło obejrzeć.
Prze cały program bawił czeski klaun Francesco, który wciela się w tresera słonia, kowboja z dzikiego zachodu, kierowcę, a choćby fotografa. Oczywiście najlepsze są repryzy z udziałem publiczności, można się naprawdę pośmiać ze wspólnej zabawy.
Zatrzymam się jeszcze przy Francesco bowiem to on rozpoczyna program, gdy na arenie walczy z niesfornymi smugami świateł, które po chwili wprowadzają na arenę wszystkich wykonawców widowiska, nie brakuje krótkiej energicznej choreografii. Na zakończenie, także wpierw na arenę wkracza nieco zmęczony Francesco, by po chwili zrobiło się dynamicznie, barwnie i z słyszalnymi brawami od publiczności skierowanymi do wszystkich artystów.
Program prowadzi Wojtek Strzelczyk.
Reżyserem programu był drugi rok z rzędu Radosław Krajewski, który ponownie udowodnił, iż w tej roli jest równie dobry co w roli clowna na arenie, choć wiem, iż to nie łatwa sztuka, a praktyka często weryfikuje pomysły z teorii.
Tegoroczny program Cyrku Fantazja jest różnorodny, każdy znajdzie coś dla siebie. Podobał mi się tak samo jak w okresie 2024 i 2025, co oznacza, iż Fantazja trzyma równy, wysoki poziom i mimo wszystko nie zwalnia tempa, starając się pokazywać coś nowego, to co widzowie lubią najbardziej i co rusz w innym wydaniu.
