Tytułowa Iwona żadną księżniczką naprawdę nie jest, choć rzecz się dzieje na dworze królewskim. choćby przeciwnie, jest zwykłą dziewczyną, wycofaną i małomówną, z którą kłopot mają mieszkańcy dworu, wygadani i przemądrzali. Jej denerwujące prostactwo wręcz zaprzecza dostojnemu blichtrowi dworu. Tytułowa Iwona odsłania wstydliwe tajemnice królewskiej rodziny, co podkreśla reżyserka Anna Augustynowicz.
– Świat, który proponuje Witold Gombrowicz jest światem, poprzez zdolność patrzenia Iwony, ujrzanym. Iwona jako inny wkracza na dwór i adekwatnie dzięki jej obecności możemy ujrzeć to, co skrywają wizerunki establishmentu oraz to, co dzieje się w teatrze rodzinnym – mówi Augustynowicz.
Pytania o codzienność
Spektakl stawia pytania o naszą codzienność i kondycję społeczną, ukazując uniwersalność problemów, które Gombrowicz poruszał już w latach 30. XX wieku. Jak twierdzi reżyser, to tekst uniwersalny i ponadczasowy.
– To jest zabawa Szekspirem i ten tekst jest poza czasem. Teksty uniwersalne mają to do siebie, iż adekwatnie można je rozwiązywać jak zadanie z matematyki w każdym czasie, w każdej czasoprzestrzeni, a język jest niezwykle żywy i pomimo, iż na pozór wydawałby się anachroniczny, on jest pewną zabawą i jakby stanowi narzędzie gry społeczności, którą poznajemy – opowiada.
W rolę królowej Małgorzaty wciela się Maria Ciunelis. Dla aktorki to sentymentalny powrót do tej sztuki. W latach 90. wcielała się - także na scenie Teatru Ateneum - w rolę tytułowej Iwony.
– Iwona jest takim elementem wyzwalającym w ludziach jakieś takie dziwne odkrycia. I myślę, iż też na tym polega siła tego tekstu. Znaczy jest gdzieś taka demaskatorska, to znaczy tak nas odziera z tego, co chcemy pokazać światu. Myśmy się przede wszystkim skupiali na tekście, na frazie Gombrowicza, żeby jak najwierniej przekazać jego myśl, jego poczucie humoru, no i jego zabawy językiem – podkreśla aktorka.
Inspiracje szekspirowskie
W roli księcia Filipa wystąpi Maciej Musiałowski. Aktor podkreśla szekspirowskie inspiracje Gombrowicza.
– Rozmawialiśmy sporo o Szekspirze ze względu na to, iż Gombrowicz w dzieciństwie razem ze swoim bratem czytali zamiast bajek dramaty Szekspira i czuć w jego tekstach ten szekspirowski kunszt. Ci bohaterowie są złożeni z wielu, wielu wymiarów i im głębiej sięgaliśmy, tym wszystko, co sobie ustaliliśmy wcześniej waliło się jak domek z kart. Tym bardziej ta praca była wielkim wyzwaniem i wielkim wysiłkiem, żeby to wszystko okiełznać i w pewien sposób wybrać jedną z dróg, którą Filip powinien kroczyć w tym spektaklu – tłumaczy.
Spektakl odwołuje się do problemów współczesnych - od manipulacji ludzką wolnością po presję społeczną związaną z wyglądem, ciałem i normami kulturowymi. Jak podkreśla aktor, Gombrowicz stawia także pytanie o zasadność buntu.
– To jest młody człowiek, który poszukuje siebie w świecie, w którym jest wsadzony w ramy, które dopiero w momencie rozpoczęcia sztuki zaczyna dostrzegać. I jak każdy młody mężczyzna poszukuje swojej tożsamości, poszukuje jakiejś swojej własnej ścieżki. No i tragedią tego spektaklu jest fakt, iż często te bunty kończą się inną formą, innym zamkniętym kołem, innym cyklem, który będzie się powtarzał. I Gombrowicz zadaje takie filozoficzne pytanie, czy bunt gdziekolwiek ma sens i czy człowiek kiedykolwiek może być wolny – zaznacza aktor.
Za reżyserię odpowiada Anna Augustynowicz, w obsadzie między innymi Maria Ciunelis, Przemysław Bluszcz, Adam Cywka, Maciej Musiałowski. Premiera w Teatrze Ateneum 16 maja.







![Wernisaż w TCK otwiera prolog Tarnowskiej Nagrody Filmowej [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/05/prolog-TNF-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)






