Jednoosobowa kooperacja dla osób, które chciałyby zagrać w horror, ale równocześnie nie chcą się bać? Gloomy Eyes to coś dla Was!
Witamy ostatnie dni sierpnia, a za nimi zbliża się wielkimi krokami jesień. Ten rosnący chłodek sprawia, iż mamy ochotę owinąć się w ciepły kocyk i zanurzyć w mroczną historię. W końcu lada chwila Halloween! Co powiecie na Gloomy Eyes?
To propozycja, która z pewnością ucieszy fanów twórczości Tima Burtona i cieszącej się teraz ogromną popularnością serialowej Wednesday. Widać w niej bowiem wyraźnie inspirację stylem i twórczością znanego reżysera. Szczególnie postać Neny wyjątkowo przypomina mi Coraline – noszą choćby taki sam płaszcz! Gra mimo urzekającej grafiki opowiada ponurą i niepokojącą historię. W ciągu rozgrywki poznajemy dwie postacie: Gloomiego, chłopca zombie, od którego uciekają inne dzieci, a dorośli na niego polują, oraz Neny, dziewczynki zamkniętej przez swojego wuja, która ucieka z misją odnalezienia zaginionego Słońca.
Gra jest przygodówką z zagadkami środowiskowymi, podzieloną na krótkie rozdziały. W późniejszych rozdziałach mamy możliwość jednoczesnego sterowania dwójką bohaterów, co przypomina kultową grę Brothers – A Tale of Two Sons. Każdy z bohaterów ma swoje unikalne umiejętności, dlatego do ukończenia poziomów wymagane jest przełączanie się między nimi.
Dla mnie, jak i dla wielu innych osób, ogromnym plusem może być to, iż Gloomy Eyes jest „niestrasznym horrorem”. Zawsze chcę poczuć klimat Halloween i razem z innymi usiąść wtedy przed strasznym filmem lub grą, ale boję się absolutnie wszystkiego i zupełnie nie sprawia mi to przyjemności. W tym właśnie momencie, cały na biało (albo czarno?) pojawia się Gloomy Eyes! Cozy horror, który, mimo iż niepokoi historią, to otula przyjemną rozgrywką – bez potworów, jumpscare’ów ani innych straszaków.






Gloomy Eyes od Untold Tales ukaże się na PS5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch oraz na PC jeszcze w tym roku.
Źródło: IGN