Kaja jest matką dwójki dzieci w wieku 4 i 7 lat. Zawsze chciała mieć dużą rodzinę, jednak po narodzinach drugiego dziecka stwierdziła, iż chyba z mężem zostaną przy modelu 2+2.
REKLAMA
Młodsza córka dała nam w kość, była bardzo wymagająca. Nocki były zarwane, ciężkie ząbkowanie i ogólnie totalna mamoza do 3. roku życia. W tamtym okresie miałam wyrzuty sumienia, iż starszej poświęcam za mało czasu, a o kolejnym dziecku nie wspominając. Na szczęście dziś jest zdecydowanie łatwiej i w sumie to... z łezką w oku to wspominam
- powiedziała nasza czytelniczka. - Chociaż chwilami było ciężko, nigdy nie żałowałam bycia matką. Uważam, iż to najwspanialsze, co mogło mi się wydarzyć w życiu. A trudności tak naprawdę pojawiają się wszędzie. Ważne, by umieć stawiać im czoła - stwierdziła.
Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"
Myśli o trzecim dziecku. Reakcja otoczenia ją szokuje
Kaja w ostatnim czasie myśli o kolejnej ciąży. Brak jej "gaworzenia, tupotu maleńkich stópek, które stawiają swoje pierwsze kroki itp.". - Coraz częściej z mężem rozmawiamy o trzecim dziecku. Wiemy, iż będzie to od nas wymagało sporo zmian, chociażby organizacyjnych, jednak naszym zdaniem warto. Poza tym śmiejemy się, iż pokłady miłości i cierpliwości mamy dla piątki dzieci, ale trójka byłaby "akurat". Jesteśmy jednak zszokowani tym, jak zareagowało nasze otoczenie, gdy o tym wspomnieliśmy.
Chce mieć trzecie dziecko, denerwuje się, iż wszyscy jej to odradzająShutterstock, autor: Medvedeva Oxana
Większość znajomych naszej czytelniczki starała się odwieść ją od pomysłu o kolejnej ciąży. Znajomi przekonywali, iż trójka dzieci to ciężka sprawa. Zwłaszcza iż starszy syn dopiero co rozpoczął przygodę ze szkołą. Straszyli, iż "w starszych klasach to będzie się działo i jak ona mu wtedy pomoże, nie będzie miała czasu, mając maleńkie dziecko w domu".
Niektórzy straszyli szkołą dzieci, zajęciami dodatkowymi, na które trzeba wozić i ogólnym brakiem czasu, ale moja bratowa to już w ogóle wytoczyła ciężkie działa. Na rodzinnym obiedzie zaczęła mi wczytywać z internetu, jakie jest prawdopodobieństwo, iż coś pójdzie nie tak, dziecko urodzi się chore, ja źle zniosę ciążę, totalne szaleństwo
- wyznała zszokowana. - Naprawdę wkurza mnie, iż wszyscy mi odradzają i straszą. Tylko nieliczni mówili nam, iż super, fajnie, iż chcemy powiększyć rodzinę, będą nam kibicować, żeby się udało. - dodała.
Nasza czytelniczka żałuje, iż powiedziała innym o swoich planach. Jej zdaniem dzisiaj nie jest w modzie chęć posiadania większej rodziny, za to popularne jest krytykowanie takiego modelu. Wyznała, iż to dla niej bardzo przykre i ona nie krytykuje ludzi, którzy decydują się na jedno dziecko lub w ogóle nie chcą ich mieć. - Każdy ma swoje priorytety i ja to szanuję, a mam wrażenie, iż rodzice, którzy posiadają więcej niż jedno, czy dwoje dzieci są krytykowani. Znajoma, która ma troje dzieci, mówiła mi, iż jak była w ostatniej ciąży, wszyscy pytali ją, czy to wpadka, co było bardzo krępujące i niemiłe. Nie wyobrażam sobie zadać komuś takiego pytania - dodała.
Czy Twoim zdaniem rodziny wielodzietne częściej mierzą się z krytyką? Napisz, co o tym myślisz: [email protected]. Zapewniamy anonimowość.













