"Carrie" – skąd ta wielka zmiana w serialu Stephena Kinga? Twórca ma bardzo mocne wyjaśnienie

serialowa.pl 1 godzina temu

Nową wersję „Carrie” znajdziecie już w całości w serwisie Prime Video, a jeżeli już na wstępie zaskoczyło was przeniesienie akcji do współczesności, to spieszymy z wyjaśnieniem. Skąd tak duża zmiana w klasyku Kinga?

Mike Flanagan powrócił do streamingu z kolejną adaptacją Stephena Kinga – tym razem jednak zmiany względem książkowego odpowiednika idą o wiele dalej niż choćby w przypadku niedawnego „Życia Chucka” czy starszego „Doktora Sen”. Czemu „Carrie” dzieje się współcześnie i dlaczego zrezygnowano z settingu lat 70.?

Carrie – czas akcji serialu. Twórca wyjaśnia, skąd zmiana

Choć czas akcji to bynajmniej nie jedyna zmiana, którą dla znawców powieści Kinga przewidziała nowa „Carrie”, właśnie inny setting – jazgotliwa rzeczywistość roku 2026, w którą wkracza wychowana w odosobnieniu bohaterka (Summer H. Howell) – stał się punktem wyjścia projektu.

— Tematy, które poruszamy, są dziś niezwykle aktualne dla nastolatków – w sposób, który nie byłby możliwy, gdy ja byłem w ich wieku, a tym bardziej wtedy, gdy nastolatkiem był Stephen. Zrobienie po prostu adaptacji osadzonej w realiach epoki sprawiałoby wrażenie ponownego czytania tej samej historii.

Nie chodziło o nostalgię ani o zrobienie tego samego, ale o przedstawienie opowieści, która jest niezwykle aktualna także dziś – o wyjątkowych doświadczeniach współczesnych nastolatków, ukazanych za pośrednictwem nowej wersji bohaterki Stephena – wyjaśniał Flanagan w rozmowie z Radio Times.

„Carrie” (Fot. Prime Video)

Filmowiec dodał, iż świat, w którym znalazła się nowa Carrie White, przeraża go o wiele bardziej niż licealna rzeczywistość, w której sam funkcjonował.

— Moja pierwsza reakcja była chyba taka sama jak wszystkich: po co następna „Carrie”?” Ale kiedy zastanawiałem się nad serialem, mój najstarszy syn miał właśnie rozpocząć liceum. Zacząłem wyobrażać sobie świat, do którego wkracza – jak bardzo różni się on od liceum, do którego sam chodziłem w latach 90.

Gdy zacząłem myśleć o przemocy w szkołach, ćwiczeniach na wypadek strzelaniny, social mediach i o tym, jak bardzo znormalizowane stało się okrucieństwo, nagle zdałem sobie sprawę, iż to może być okazja do zrobienia takiej adaptacji, jakimi były „Nawiedzony dom”, „Nawiedzony dwór” i „Usherowie” – do rozłożenia znanej historii na części i zbudowania czegoś nowego. I to nagle wydało mi się naprawdę ekscytujące – czytamy w TVLine.

A jak zamysł Flangana przełożył się na efekt końcowy? Sprawdźcie, jak serial na motywach Stephena Kinga oceniła Serialowa: Carrie – recenzja serialu.

Carrie – serial dostępny na Prime Video

Idź do oryginalnego materiału