Byli małżeństwem przez 14 lat. Nigdy nie zamieszkali razem. "Żyjemy w dwóch różnych światach"

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Miała za sobą nieudane małżeństwo, gdy poznała na planie Vincenta Cassela. Młodszy o 2 lata aktor zawrócił Monice Bellucci w głowie i niedługo potem został jej drugim mężem. Choć uznawani byli za jedną z najpiękniejszych par w Hollywood, ich relacja nie była ani trochę typowa. Jak wyglądało ich wspólne życie i czemu się rozstali?
Był 1996 rok, gdy reżyser Gilles Mimouni powierzył Monice Bellucci wykreowanie postaci Lisy w psychologicznym thrillerze "Apartament". Dla 31-letniej wówczas modelki i początkującej aktorki była to pierwsza duża rola w karierze. Partnerował jej młodszy Vincent Cassel, z którym stworzyła na ekranie zachwycający duet. Choć od razu wpadła mu w oko, to początkowo próbował to ukrywać. – Jako młody chłopak wbiłem sobie do głowy, iż nigdy nie będę romansował z koleżanką z planu – tłumaczył na łamach "Guardiana". gwałtownie okazało się jednak, iż to uczucie wcale nie jest jednostronne.

REKLAMA







Zobacz wideo Przemek Kucyk za pierwsze duże pieniądze wyremontował rodzinny dom. "Wstydziłem się"



Został drugim mężem Moniki Bellucci. Nie oczekiwała, by był jej wierny
Chwilę przed rozpoczęciem zdjęć do produkcji Bellucci rozwiodła się z pierwszym mężem i choćby nie myślała, by zaczynać nową relację, ale los chciał inaczej. Zanim padł ostatni klaps na planie, była już w związku z młodszym o 2 lata Vincentem. – Była moją pierwszą wielką miłością – mówił o niej. W 1999 roku pobrali się podczas kameralnej uroczystości w Monako i od tamtej pory tworzyli zgrany duet nie tylko prywatnie, ale także zawodowo. Wystąpili razem w 10 produkcjach, w tym w kontrowersyjnym filmie "Nieodwracalne" Gaspara Noé, ale spotkanie ich razem należało do rzadkości.


W wywiadach zgodnie podkreślali, iż małżeństwo kilka zmieniło w ich życiach. Nie mieli wspólnych przyjaciół ani znajomych, a choćby nie zdecydowali się, by zamieszkać razem. Ona dzieliła czas między Wielką Brytanię a Włochy, on zaś przebywał raz we Francji, a raz w Brazylii. – Żyjemy w dwóch różnych światach – przekonywała. – Raz na jakiś czas przychodzę z mojej rzeczywistości, a on ze swojej i wtedy się spotykamy. Ale jesteśmy zupełnie różnymi gatunkami – opowiadała, podkreślając, iż tylko taki układ sprawdza się w ich przypadku.
3 lata po narodzinach drugiej córki Bellucci i Cassel się rozstali. To ona wniosła pozew o rozwód
W 2004 roku na świecie pojawiła się ich córka Deva, a 6 lat później doczekali się drugiej pociechy Léonie. To jednak nie zmieniło ich podejścia do małżeństwa. Co więcej, Bellucci sugerowała nawet, iż ich relacja jest otwarta. – Oczekiwanie, iż mąż będzie mi wierny, jeżeli nie ma mnie przez, powiedzmy, dwa miesiące, przecież byłoby śmieszne – powiedziała wprost, wywołując tym samym ogromny skandal. Wtedy też pojawiły się pierwsze doniesienia na temat rzekomego kryzysu w ich relacji, ale żadne z nich nie czuło potrzeby, by się do nich odnosić.


Dopiero w 2013 roku aktorka ogłosiła, iż wniosła pozew o rozwód, który zresztą po kilku miesiącach został sfinalizowany. – To ja podjęłam tę decyzję – wyznała na łamach "Madame Figaro". – Ale to, iż z kimś się rozstajesz, nie musi oznaczać, iż już tej osoby nie kochasz. Czasem ludzie się rozstają, bo po prostu nie mogą już ze sobą być – wyjaśniła enigmatycznie, dodając, iż pozostają w przyjacielskich stosunkach. Cassel potwierdził jej słowa. – Nigdy nie skrzywdziłbym Moniki – zadeklarował, tym samym odpierając plotki na temat zdrady. – Gdyby kiedykolwiek mnie potrzebowała, przybiegłbym do niej choćby z końca świata – oznajmił i podkreślił, iż choć małżeństwo im nie wyszło, to wciąż darzy ją sympatią i szacunkiem.
Idź do oryginalnego materiału