Warszawa wciąż ma nieliczne patronki ulic, a lista kobiet oczekujących na swoje miejsce pozostaje długa. Odwrotnie jest z ptakami - radni wykorzystali już cały atlas, więc synogarlica dostała drugą ulicę, tyle iż pod inną postacią. Tak jak kiedyś poeta Ludwik Kondratowicz, który miał pseudonim.