
Jak jest? Zajebiście! Ostatnio słuchałem death metalu i rzężącego, powolnego rąbania i raczej nie wpadłbym na to, żeby włączyć awangardujący black metal po szwabsku. Włączyłem, bo obligatoryjnie trzeba przesłuchać nowy zakup i weszło jak w masełko. Znaczy się, iż ciągle się broni i nie pokryło się myszką. Dynamicznie, ciężko, wściekle i może z tą awangardą bym się nie rozpędzał, iż jest jakaś nie wiadomo jaka, ale do końca standardowo nie jest. Teraz to ja choćby tam trochę Peste Noire słyszę, bo klimacik takiego wytwornego zepsucia jest wszechobecny. No i fajnie, iż to się ciągle broni jako metal, i to nieźle wkurwiony. Nie ma dłubania w nosie przez pół utworu a czasem wjedzie jakiś fajny smaczek, jak np pod koniec otwierającego Die Mensur.
Jestem bardzo zadowolony, zarówno z zakupu, jak i przypomnienia fajnej płyty.
Statystyki: autor: DiabelskiDom — 50 min. temu














