Doczekaliśmy się kolejnego otwarcia przygód najpotężniejszych bohaterów Ziemi. Trudno jednak mówić tutaj o rewolucji, która całkowicie zmienia oblicze drużyny. Avengers. Niemożliwe Miasto to pierwszy tom serii, za którą odpowiada Jed MacKay, przejmujący scenariusz po Jasonie Aaronie. Tym razem na czele zespołu staje Kapitan Marvel, a wybrani przez nią herosi muszą zmierzyć się z zagrożeniem ze strony Popielnego Przymierza. W tle pojawia się również Kang, którego poszukiwania niedostępnej chwili w czasie otwierają znacznie większą intrygę. Twórca stawia na rozpoznawalne postacie, widowiskową akcję i tajemnice mające przyciągnąć czytelników na dłużej. Czy jednak ten początek oferuje coś więcej niż sprawne wykorzystanie dobrze znanych schematów
W pierwszym tomie nowej serii o Avengers do świata Marvela wpadają z wizytą Rycerze Okrągłego Stołu, a między Iron Manem a Kapitan Marvel znowu iskrzy! Kang – podróżnik w czasie, który widział już wszystko i trochę się tym znudził. Zawsze zdobywa to, czego pragnie. Brakuje mu tylko jednej zaginionej chwili. Szuka jej już jednak potężny czarodziej, któremu towarzyszą król Artur, Lancelot i inni rycerze Dworu Zmierzchu. Kang musi wystawić przeciwko nim własnych superbohaterów… ale jego rekruci nie palą się do współpracy ze swoim arcywrogiem! Nowi Avengers pod wodzą Kapitan Marvel nie mają jednak wyboru: wszechświat już poddał ich pierwszej próbie. Czy zdołają przechytrzyć Popielne Przymierze, które zstąpiło z Niemożliwego Miasta na orbicie Ziemi?
– opis wydawcy
Okładka komiksu skupia się na całej drużynie, zestawiając bohaterów w kompozycji, która od razu podkreśla zespołowy charakter historii. Na pierwszym planie uwagę przyciągają profile Kapitan Marvel i Thora, tuż za nimi znajduje się Iron Man. Pozostali Avengers zajmują górną część ilustracji. Choć postacie nie są pokazane w trakcie walki, ich poważne spojrzenia i pozy sugerują gotowość do zmierzenia się z nadchodzącym zagrożeniem. Fioletowe i niebieskie tło, przecięte jasnymi smugami światła, nadaje całości kosmiczny rozmach, a kolorystyka kostiumów pozwala wyraźnie odróżnić poszczególnych herosów. To dość klasyczna okładka superbohaterska, która zapowiada charakter tomu, stawiając przede wszystkim na rozpoznawalną obsadę i zespołowość.
Fabuła Niemożliwego Miasta wychodzi od całkiem intrygującego pomysłu. Kang, przyzwyczajony trafia na tajemnicę, której nie potrafi rozwikłać, a pojawienie się kolejnych przeciwników dodatkowo komplikuje jego sytuację. To dobry punkt wyjścia, ponieważ zmusza bohatera do wykazania się pomysłowością i pozwala spojrzeć na niego z nieco innej perspektywy. MacKay sprawnie buduje zainteresowanie większą intrygą, a następnie przenosi uwagę na Avengers. Pod wodzą Kapitan Marvel muszą poradzić sobie z pierwszym poważnym wyzwaniem. Skala zagrożenia dobrze pasuje do możliwości drużyny, choć już na tym etapie widać, iż część odpowiedzi autor zachowuje na kolejne tomy.
Samo starcie z Popielnym Przymierzem dość gwałtownie traci początkowy impet. Zróżnicowane zdolności przeciwników dają wprawdzie okazję do wymyślenia ciekawych konfrontacji, ale kolejne pojedynki układają się w powtarzalny i mało angażujący ciąg wydarzeń. Rozdzielenie zespołu pozwala każdemu z bohaterów zaprezentować swoje możliwości. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, iż scenarzysta po prostu odhacza obowiązkowe występy poszczególnych postaci. choćby rozwiązania oparte na sprycie nie wystarczają, żeby przełamać przewidywalność tych starć. Brakuje napięcia, a relacje między członkami drużyny schodzą na dalszy plan. Avengers przez to częściej przypominają zbiór osobnych bohaterów niż zespół, którego współpracę chciałoby się śledzić. Widowiskowa skala konfliktu kilka tutaj zmienia, skoro za kolejnymi zagrożeniami nie idą większe emocje.
W efekcie otrzymujemy historię, która znacznie lepiej radzi sobie ze składaniem obietnic niż z ich realizowaniem. Wątek Kanga wzbudza zainteresowanie, ale tom nie wykorzystuje go na tyle, żeby wynagrodzić schematyczność głównego konfliktu. Pojedyncze udane pomysły giną wśród przeciągających się starć, a bohaterom brakuje przestrzeni, by pokazać coś poza dobrze znanym zestawem cech i umiejętności. Można oczywiście tłumaczyć te niedostatki otwierającym charakterem albumu, ale pierwszy tom powinien także sam w sobie oferować satysfakcjonującą opowieść. Niemożliwe Miasto pozostawia przede wszystkim poczucie niewykorzystanego potencjału. Zapowiedź ciekawszych wydarzeń w przyszłości okazuje się zbyt słabym argumentem, żeby z przekonaniem sięgnąć po ciąg dalszy.
Warstwa graficzna wypada lepiej niż sam scenariusz, choć również trudno uznać ją za szczególnie wyróżniającą się na tle innych komiksów Marvela. Rysownik sprawnie przedstawia bohaterów, zachowuje czytelność scen akcji i potrafi nadać starciom odpowiedni rozmach. Intensywne kolory dodatkowo podkreślają widowiskowy charakter opowieści, ale przy tak dużej liczbie pojedynków choćby efektowne kadry z czasem tracą siłę oddziaływania. Całość prezentuje się przyzwoicie, ale rysunki przede wszystkim sprawnie obsługują kolejne potyczki. Potrafią na chwilę przyciągnąć uwagę, ale nie rekompensują braku napięcia i emocji w samej historii.
Avengers. Niemożliwe Miasto to rozczarowujące otwarcie serii, które mimo kilku obiecujących pomysłów nie daje wystarczających powodów, żeby z zainteresowaniem oczekiwać kontynuacji. Intryga związana z Kangiem i dobór członków drużyny zapowiadają więcej, niż ostatecznie oferuje ten tom, a znaczną część albumu zajmują przewidywalne starcia. MacKay zbyt gwałtownie sprowadza potencjał swoich bohaterów do pokazów ich możliwości, pozostawiając kilka miejsca na relacje, które mogłyby nadać tej opowieści charakter. Przyzwoita oprawa graficzna sprawia, iż komiks momentami ogląda się z większą przyjemnością, niż czyta. To jednak za mało, by uznać powrót Avengers w nowym składzie za udany. Samą obietnicą ciekawszego ciągu dalszego trudno usprawiedliwić tak mało angażujący początek.

Scenarzysta: Jed MacKay
Ilustrator: C.F. Villa, Ivan Fiorelli
Wydawca: Egmont
Premiera: 12 sierpnia 2026 r.
Oprawa: Miękka
Stron: 192
Cena katalogowa: 89,99zł
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)








