Czytając “Quo vAIdis” miałem wrażenie, iż ktoś wziął moje wszystkie zawodowe przyzwyczajenia związane z AI, wrzucił do blendera z fizyką kwantową, matematyką i czarnym humorem, a potem kazał mi się temu spokojnie przyglądać. Spokojnie się nie da. O czym adekwatnie...



