REKLAMA
Zobacz wideo
Karaś o tym, jakim jest ojcem. Wtem wspomniał o Włodarczyk
Agnieszka Włodarczyk nadaje z Dubaju. "Jesteśmy bezpieczni" Początkowo nic nie wskazywało na to, iż mieszkańcy Dubaju mają jakieś powody do obaw. Wszystko zmieniło się po ataku drona na pięciogwiazdkowy Hotel Fairmont na wyspie Palma Dżamira. Budynek stanął w płomieniach. Władze miasta poinformowały, iż pożar został opanowany, ale nie obyło się bez rannych. Zmartwieni internauci przez cały dzień zasypywali Agnieszkę Włodarczyk wiadomościami.-Dostaję od was mnóstwo pytań, czy jesteśmy bezpieczni. Jesteśmy w Dubaju. Póki co wszystko tutaj działa normalnie. Tramwaje jeżdżą, ludzie jeżdżą w samochodach. Ten incydent, który mi wysyłacie na Palmie, był tam - pokazywała aktorka. - Sytuacja została opanowana. Zobaczcie... Bądźmy dobrej myśli po prostu. Dziękuję za troskę - uspakajała. Marcelina Zawadzka również mieszka w Dubaju. Prezenterka jest przygotowana na wszystko Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych rozpoczął się, gdy Zawadzka i jej partner byli na urodzinach u znajomych. - Jak już byliśmy na tych urodzinach, to okazało się, iż jest bombardowanie i zestrzeliwane są rakiety. (...) Lekko paraliżujący temat, ja nie wchodziłam na newsy, ale czułam, iż powinniśmy wracać do domu - mówiła. Po powrocie wrzuciła kolejną serię relacji.- Spakowaliśmy się w razie czego. Oczywiście jesteśmy w domu, położyłam Leona spać. Aż ciężko mi się oddycha. Bo to jest naprawdę stresujące. Widzieliśmy na niebie, może to było z godzinę temu, mniej więcej co 30 sekund była jakaś rakieta zestrzeliwana na naszych oczach. (...) Nie siejąc paniki, te rakiety nie są celowane w nas. (...) A jednak one są zestrzeliwane w tych okolicach, więc w razie czego jesteśmy przygotowani do tego, żeby ewentualnie móc pojechać w jakąś część, która jest spokojniejsza - opowiadała.









