"Święta wojna": o czym opowiadał serial?
"Święta wojna" była emitowana na antenie Dwójki w latach 2000-2009. W sumie powstały 322 odcinki, a w serialu wystąpiło się mnóstwo znakomitych aktorów na co dzień pracujących w śląskich teatrach. Obok wcielającej się w Andzię Joanny Bartel i Krzysztofa Hanke, którego poznaliśmy jako Huberta "Bercika", występował m.in. Zbigniew Buczkowski, który wcielał się w przyjaciela Dwonioków - Zbyszka Pyciakowskiego. Co ciekawe, większość bohaterów porozumiewała się etnolektem śląskim zmieszanym z językiem ogólnopolskim, by widzowie w całym kraju mogli zrozumieć sens dialogów.Reklama
Producentem i reżyserem serialu był Dariusz Goczał, a scenariusze pisał m.in. Doman Nowakowski (spod jego pióra wyszły też scenariusze do m.in. "39 i pół", "Lekarzy po godzinach" i "Bodo"). Sitcom był czterokrotnie nominowany do Telekamery "Teletygodnia" w kategorii Serial Komediowy, a Joanna Bartel za rolę Andzi dostała w 2005 roku Złoty Granat - Nagrodę Specjalną Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu.
"Święta wojna" wraca do telewizji. W sieci rozpętała się burza
Niedawno poinformowano, iż stacja TVP3 Katowice planuje wznowienie emisji serialu "Święta wojna". Odcinki produkcji mają być pokazywane od lutego, jednak nie wszyscy widzowie podeszli do tej informacji z entuzjazmem. Przedstawiciele śląskich mediów grzmią, iż produkcja wyrządza wiele krzywdy i powiela stereotypy.
"Są seriale, które z czasem się starzeją. I są takie, które po latach zaczynają po prostu ciążyć. Dla wielu osób 'Święta wojna' należy dziś do tej drugiej kategorii. Ten serial przez lata był emitowany jako lekka rozrywka, ale trudno uciec od wrażenia, iż opierał się głównie na upraszczaniu, ośmieszaniu i utrwalaniu stereotypów, zwłaszcza dotyczących Ślązaków. Humor budowany na karykaturze, powtarzalnych żartach i podziale 'my-oni' może kiedyś uchodził za nieszkodliwy, dziś jednak coraz częściej budzi zażenowanie zamiast śmiechu" - czytamy na profilu Śląskiego Portalu Informacyjnego na Facebooku.
Całkowicie innego zdania jest Krzysztof Hanke, który przez dziewięć lat rozweselał widzów rolą "Bercika".
"Myślę, iż prędzej czy później Telewizja Katowice wróciłaby do tego serialu. Dotychczas nie powstał żaden inny film traktujący nasz region tak bardzo komediowo i zabawnie. To jest dobry pomysł, by przypomnieć widzom ten serial" - powiedział w wywiadzie dla "Dziennika Zachodniego".
Aktor przyznał, iż podczas spotkań z widzami na samo wspomnienie "Świętej wojny" pojawiają się pozytywne emocje. Jego zdaniem serial zbudował obraz Ślązaków jako osób sympatycznych i z dużym poczuciem humoru:
"Poza Śląskiem spotykam się wyłącznie z wyrazami sympatii do tego serialu. Nikt jeszcze nie powiedział, iż 'Bercik' jest postacią odrażającą i wywołującą niechęć do Ślązaków. Przeciwnie, cieszy się ogromną sympatią w całej Polsce. Uważam, iż zrobiłem świetną robotę, bo Ślązacy są tam postrzegani jako ludzie sympatyczni, dowcipni (z dużym poczuciem humoru) i otwarci".
"Mówią, iż to serial kultowy, iż zrobił dużo dobrego, pokazując Ślązaków jako ludzi, z którymi można pożartować, miło spędzić czas. Jak serial wróci na antenę TVP Katowice, to pewnie ożywią się i jego krytycy. Przestałem się tym jednak przejmować, polemizować. Każdy może sobie odbierać ten serial, jak chce. Jak ktoś nie ma poczucia humoru, niech ogląda coś poważniejszego" - dodał.
Pod wspomnianym wpisem Śląskiego Portalu Informacja wywiązała się zawzięta dyskusja. Pojawiło się sporo głosów krytykujących nie tyle tematykę i stereotypizację Ślązaków, co słąby poziom produkcji i nietrafiony humor. Wielu internautów jednak cieszy się na powrót kultowej produkcji i podkreśla, iż do tytułów komediowych zawsze należy podchodzić z odpowiednim dystansem.
Zobacz też:
Jeden z najlepszych seriali detektywistycznych powraca! Kiedy premiera?











![Piorunujący początek Lechii! Lech w tarapatach już w 3. minucie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697e5ac9eb8601_56299767.jpg)


