3 romanse kostiumowe w stylu "Bridgertonów". Złamały mi serce i poskładały je na nowo

natemat.pl 1 godzina temu
Kochamy romanse. A romanse kostiumowe? Jeszcze bardziej. Jest w nich wszystko, czego pragniemy po ciężkim dniu: wielkie emocje, zakazane spojrzenia, suknie z epoki, bale do białego rana i uczucia, które muszą pokonać konwenanse. Nic więc dziwnego, iż wraz z premierą 4. sezonu "Bridgertonów" znów mamy ochotę zanurzyć się w świecie historycznych miłości, które rozpalają wyobraźnię i skutecznie poprawiają nastrój. Wybrałam trzy romantyczne seriale kostiumowe, które z pewnością zaspokoją ten apetyt.


Romanse kostiumowe od lat mają się znakomicie – od klasycznych ekranizacji Jane Austen, przez odważne reinterpretacje w rodzaju nadchodzących "Wichrowych Wzgórz", aż po współczesne, zmysłowe seriale, które śmiało flirtują z konwencją.

Gatunek wyraźnie ewoluuje: coraz częściej oddaje głos kobietom, opowiada o miłości z różnych perspektyw i bez kompleksów przełamuje utarte schematy. Kochamy te historie za eskapizm, emocje i obietnicę świata, w którym uczucia są najważniejsze – intensywne, dramatyczne i zawsze na pierwszym planie.

3 romanse kostiumowe dla fanów "Bridgertonów"


Oto trzy seriale, które powinny znaleźć się na liście każdego fana i każdej fanki "Bridgertonów". Idealne na umilenie miesięcznego oczekiwania na drugą część czwartego sezonu, skupionego na historii Benedikta Bridgertona i Sophie Baek –którego premiera zaplanowana jest dopiero na 26 stycznia.

1. Sanditon (TVP VOD, CANAL+)


"Sanditon" z 2019 roku to idealna propozycja dla widzów, którzy kochają powolnie rozwijające się romanse, napięcie emocjonalne i bohaterki szukające własnej drogi. Serial powstał na podstawie niedokończonej powieści Jane Austen i opowiada historię Charlotte Heywood – młodej, bystrej i ambitnej kobiety, która opuszcza spokojną wieś, by poznać życie w dynamicznie rozwijającym się nadmorskim kurorcie.

Twórca serialu, Andrew Davies wykorzystał zaledwie jedenaście rozdziałów oryginału jako punkt wyjścia, a następnie rozwinął losy bohaterów na własnych zasadach. Efekt? Trzy sezony pełne namiętności, społecznych napięć i miłosnych dylematów osadzonych w realiach epoki regencji.

"Sanditon" nie boi się dramatów ani łamania serc widzom, ale daje też satysfakcję z obserwowania, jak Charlotte dojrzewa, uczy się świata i samej siebie. To serial, który pokochają fani twórczości Jane Austen, ale również ci, którzy w romansach szukają nie tylko pięknych kostiumów, ale też emocjonalnego ładunku oraz bohaterów z krwi i kości.

2. Łowczynie (Apple TV+)


Jeśli "Bridgertonowie" urzekli was świeżością i energią, "Łowczynie" ("The Buccaneers") będą strzałem w dziesiątkę. Serial oparty na niedokończonej powieści Edith Wharton przenosi nas do lat 70. XIX wieku, w sam środek londyńskiej elity, do której szturmem wkraczają młode, bogate Amerykanki szukające mężów – i czegoś znacznie więcej niż tylko tytułu.

Pięć bohaterek zderza się z brytyjską arystokracją, jej sztywnymi zasadami i podwójnymi standardami. Są tu miłosne trójkąty, zakazane uczucia, intensywne relacje i silne kobiece przyjaźnie. Twórczyni serialu, Katherine Jakeways, opowiada tę historię z nowoczesnej perspektywy, nie rezygnując z romantyczności i emocjonalności.

"Łowczynie" to romans kostiumowy pełen pasji, buntu i młodzieńczej energii – idealny dla tych, którzy lubią, gdy historia spotyka się ze współczesną wrażliwością. Nic dziwnego, iż serial doczekał się drugiego sezonu (czekamy na trzeci!) i wiernej fanowskiej społeczności.

3. Królowa Charlotta: Opowieść ze świata Bridgertonów (Netflix)


"Królowa Charlotta" to bardziej dojrzała, emocjonalna odsłona świata "Bridgertonów", skupiona na jednej z najbardziej intrygujących postaci całej serii. Prequel opowiada o młodej Charlotcie i jej drodze od niepewnej dziewczyny do potężnej królowej, która na zawsze zmieniła oblicze londyńskiej elity. Warto dodać, iż bohaterka, Zofia Charlotta z Meklemburgii-Strelitz, istniała naprawdę, a twórcy serialu przedstawiają alternatywną wersję jej historii.

Centralnym punktem serialu jest jej relacja z brytyjskim królem Jerzym III, również postacią historyczną – miłość piękna, trudna i wystawiona na ciężką próbę przez chorobę monarchy oraz obowiązki władzy. To historia pełna poświęceń, dylematów, intymnych momentów i emocji, które długo zostają z widzem. Twórcy nie boją się poważniejszych tonów, dzięki czemu "Królowa Charlotta: Opowieść ze świata Bridgertonów" porusza i wzrusza choćby bardziej niż główna seria.

Warto też wspomnieć o ważnym wątku queerowym – relacji Reynoldsa i Brimsleya, sekretarza Jerzego i lokaja Charlotty, pierwszej tak wyraźnie zarysowanej historii LGBTQ+ w uniwersum "Bridgertonów". To subtelny, piękny i bolesny portret miłości, która musi pozostać w cieniu, ale trwa mimo wszystko.

Jeśli nie widzieliście prequela "Bridgertonów", naprawdę warto to nadrobić – szczególnie jeżeli uwielbiacie mniej baśniowe i cukierkowe romanse historyczne.

Idź do oryginalnego materiału