REKLAMA
Zobacz wideo
Wokalistka opowiedziała o zmianach w życiu
Walka z nieśmiałością i początki karieryNie każdy fan czy fanka włoskiego muzyka wie, iż jego imię nie jest pseudonimem, a zostało nadane na chrzcie. Nie obyło się jednak bez problemów. Bo kiedy rodzice oznajmili księdzu w parafii na przedmieściach Rzymu, iż dla potomka wybrali imiona Eros Luciano Walter Ramazzotti, napotkali zdecydowany sprzeciw. Ksiądz uznał imię za obrazoburcze, z czasem jednak uległ tłumaczeniom, iż państwo Ramazzotti - Rodolfo, robotnik budowlany i Raffaella, gospodyni domowa - wybrali je na cześć mitologicznego boga miłości. Ponoć kiedy 28 października 1963 roku ojciec zobaczył nowo narodzonego chłopca, jego uroda przywiodła mu na myśl amorka z obrazów. Mały Eros wyróżniał się nie tylko za sprawą urody i oryginalnego imienia, ale i talentu muzycznego. Najprawdopodobniej odziedziczył go po ojcu, który w młodości śpiewał, ale jedynie amatorsko. Pan Ramazzotti senior postanowił jednak, iż z jego synem będzie inaczej i zapisał go na lekcje gry na pianinie i gitarze. Eros chciał szlifować talent w prestiżowej Accademia Nazionale di Santa Cecilia. Niestety, nie został jednak przyjęty. Być może byli lepsi od niego, a może zawiniła chorobliwa wręcz nieśmiałość, z którą zmagał się młody Ramazzotti.Po tym, jak nie dostał się do wymarzonej szkoły, Eros Ramazzotti stracił wiarę w siebie. Przekonany, iż muzyka nie jest mu jednak pisana, postanowił zostać księgowym. Dość gwałtownie jednak zrozumiał, iż to nie droga dla niego, a zamiast słupków liczb przed oczami miał słowa piosenek. I tak szkolną salę zamienił najpierw na plan filmowy, gdzie łapał się pracy jako statysta, a następnie na scenę konkursu dla młodych talentów. Na festiwalu Voci Nuove di Castrocaro Ramazzotti pojawił się z piosenką własnego autorstwa, "Rock 80". Wyśpiewał sobie miejsce w finale, a co ważniejsze, zwrócił na siebie uwagę wytwórni płytowej Drogueria Di Drugolo, która zaproponowała mu kontrakt.To jednak nie był koniec przeciwności, gdyż pierwsza płyta spotkała się z dość chłodnym przyjęciem. Wszystko zmieniło się dopiero wtedy, gdy los postawił na drodze Erosa muzyka i kompozytora Renato Brioschiego, który został mentorem początkującego artysty. To za jego sprawą Ramazzotti w 1984 roku trafił tam, gdzie zaczęła się niejedna kariera we włoskiej muzyce - na scenę festiwalu w San Remo. Stała się ona dla Erosa prawdziwą "Terra promessa" - "ziemią obiecaną", jak w tytule piosenki, którą wówczas wykonywał. Bo wygrana w konkursie debiutantów sprawiła, iż kariera Ramazzottiego nabrała prawdziwego rozpędu. Rok późnej w San Remo piosenką "Una storia importante" zapewnił sobie szóste miejsce w generalnej klasyfikacji.Włoski bóg miłości"Una storia importante" wydana jako singiel niedługo zaczęła być grana przez wszystkie rozgłośnie radiowe we Włoszech. A w kolejnym roku Eros Ramazzotti był już na szczycie. W 1986 roku na festiwalu w San Remo pojawił się z piosenką "Adesso tu" i wygrał. niedługo wydał debiutancką płytę, z którą udało mu się podbić także rynek francuski, a za sprawą piosenki "La Luce Buona Delle Stelle" również inne kraje Europy. Dzięki piosenkom nagranym w hiszpańskich wersjach językowych Ramazzotti dotarł także do słuchaczy nie tylko w Hiszpanii i Portugalii, ale i w Ameryce Łacińskiej i w USA. Kolejne albumy - "In ogni senso", "Tutte storie" i najgoręcej przyjęty "Dove c’e la musica" - przypieczętowały jego status międzynarodowej gwiazdy. A jak wiadomo, te nie narzekają na brak zainteresowania u płci przeciwnej. Nie inaczej było w przypadku Erosa Ramazzottiego.
Eros Ramazzotti jest dosyć skrytą i chroniącą swoją prywatność gwiazdą, co jednak nie uchroniło go przed stałą obecnością na okładkach włoskich tabloidów. Szczególnie iż życie uczuciowe Ramazzottiego zawsze było bardzo barwne. W 1995 roku, podczas imprezy w klubie, poznał szwajcarską modelkę i prezenterkę Michelle Hunziker. Ponoć zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, a modelka z kolei od dawna była fanką Erosa. Rok później na świat przyszła córeczka pary, Aurora Sophie. Tata zadedykował jej piosenkę "L’aurora", a żonie hit "Più bella cosa". Dwa lata później, w 1998 roku, wziął z Michelle ślub. Związek Ramazzottich opisywano często jako bajkowy, para sprawiała wrażenie nieustannie w sobie zakochanej i szczęśliwej.W 2002 roku nastąpił niespodziewany zwrot. Michelle i Eros ogłosili separację, a niedługo potem modelkę zaczęto widywać w towarzystwie dziedzica modowej fortuny Tommaso Trussardiego, z którym w 2014 roku wzięła ślub. Zanim jednak tak się stało, wyszedł na jaw powód rozstania z włoskim muzykiem. Okazało się, iż problemem był ktoś trzeci. Z tym iż tą osobą nie był niczyj kochanek czy kochanka, a niejaka Clelia - przewodniczka sekty Wojowników Światła, do której należała Hunziker. Michelle ujawniła, iż została odsunięta od bliskich. - Moje rozmowy telefoniczne zostały kontrolowane. (...) Nie mogłam choćby porozmawiać z moją matką, której nie widziałam od czterech lat - wyznała modelka. Ponoć Ramazzotti kazał żonie wybierać - sekta albo on. - W krótkim czasie straciłem dwie ukochane kobiety. Najpierw zmarła moja matka, a potem rozstałem się z Michelle - wyznał piosenkarz w jednym z wywiadów. Ale choć para zdecydowała się na rozwód, dziś ma dobre relacje.Niemal dekadę po rozstaniu z Michelle Hunziker Eros Ramazzotti ponownie stanął na ślubnym kobiercu - tym razem z młodszą od niego o 25 lat Maricą Pellegrinelli. Rok wcześniej, w 2011 roku, para została rodzicami córeczki Raffaelli Marii. W 2015 roku do rodziny dołączył synek Gabiro Tullio. Ale choć para zdawała się nierozłączna, a żona i czasem dzieci towarzyszyły Ramazzottiemu podczas tras koncertowych, i to małżeństwo nie przetrwało próby czasu. W 2019 roku para ogłosiła separację, a krótko później sfinalizowali rozwód. Następnie spotykał się z przedsiębiorczynią Dalilą Gelsomino, jednak ich relacja zakończyła się w 2024 roku.Kariera Erosa Ramazzottiego wciąż za to kwitnie. W listopadzie ubiegłego roku ukazał się jego nowy album "Una storia importante", który promuje trasą koncertową. Bilety wyprzedają się jak świeże bułki. Artysta zawita również do Polski, a o tym, jak wypadnie na scenie, polscy fani będą mogli przekonać się już 8 kwietnia w krakowskiej Tauron Arenie.













