REKLAMA
Zobacz wideo
Echa dokumentu o Jacksonie. Radio BBC nie gra jego muzyki
Proces przeciwko Michaelowi Jacksonowi powraca. Prokurator zabrał głosJedną z osób, które wypowiadają się w nowym materiale na temat procesu, jest były starszy zastępca prokuratora okręgowego hrabstwa Santa Barbara Ron Zonen. Jak się okazuje, mężczyzna do dziś wierzy w winę piosenkarza, który przed laty został jednak uniewinniony. Zdaniem Zonena, Jackson powinien wówczas zostać skazany na 20 lat więzienia. - Z punktu widzenia oskarżenia wiedzieliśmy, iż mamy do czynienia z pedofilem - i był to pedofil, który mógł niemal bezkarnie wykorzystywać dzieci - skomentował w programie prokurator. Zonen uważa, iż Jackson uniknął kary przez swój status gwiazdy oraz światową sławę. - Publiczny wizerunek Jacksona opierał się na tym, iż "po prostu kochał dzieci" i próbował przekonać ludzi, iż jest współczesnym Piotrusiem Panem. Ale Piotruś Pan nie istnieje. On zawsze szukał dziecka, które mógłby ostatecznie zaprosić do swojego łóżka - dodał prokurator, odnosząc się m.in. do dokumentu "Living With Michael Jackson" o życiu wokalisty.Prawnik rodziny Jacksonów odpiera zarzutyW dokumencie "The Trial" głos zabrał także Raymond Hultman - jeden z ławników, który uczestniczył w procesie Jacksona. Jak się okazuje, ma on podobne zdanie, co Ron Zonen. - Naprawdę uważałem, iż Michael Jackson molestował dzieci. Myślałem tak wtedy i nie zmieniłem zdania do dziś. przez cały czas tak uważam, ale musiałem dać Michaelowi Jacksonowi kredyt zaufania - stwierdził Hultman.Brian Oxman - prawnik rodziny Jacksonów, zaprzeczył przy tym wszystkim zarzutom Zonena. Podkreślił on, iż dokumenty obrony dowiodły niewinności muzyka oraz wskazywały na próbę "wymuszenia".
13 czerwca 2005 roku odbyła się ostatnia rozprawa z udziałem Michaela Jacksona. Ława przysięgłych oczyściła muzyka ze wszystkich dziesięciu zarzutów: siedmiu dotyczących molestowania nieletnich, dwóch dot. podania nieletniemu środków odurzających i jeden zarzutu dot. uprowadzenia chłopca i jego rodziny.













