ŻYCIE DLA POCZĄTKUJĄCYCH. Wyjątkowy miks HORRORU i czarnej komedii (z Polski!)

film.org.pl 2 dni temu

Życie dla początkujących Pawła Podolskiego z 2025 roku to rzadki w polskim kinie przypadek komedii grozy, na dodatek bardzo udanej.

Monia pracuje na nocne zmiany w domu spokojnej starości. Pensjonariusze ją lubią, bo mimo tego, iż jest introwertyczką, opiekuje się swoimi podopiecznymi z empatią i oddaniem. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, iż dziewczyna jest… wampirzycą, atoli „specjalnego” rodzaju: zamiast zabijać ludzi, żywi się krwią pobraną od pacjentów. Pewnego dnia w domu opieki pojawia się Czarek, który przypadkiem odkrywa tajemnicę Moni. W tym samym czasie na terenie ośrodka zaczynają ginąć starsi ludzie; Czarek podejrzewa Monię, ale okazuje się, iż za zbrodniami stoi inny, znacznie bardziej niebezpieczny wampir.

Reżyser i scenarzysta Paweł Podolski jest absolwentem Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Zaczynał od krótkometrażowych filmów Dzieciaki (2017) i Czy potwory jedzą kiwi? (2020); za ten drugi tytuł otrzymał nagrody m.in. na amerykańskich festiwalach w Portland i Austin. Życie dla początkujących to jego pełnowymiarowy debiut, napisany z Lynn Kucharczyk. Mogło być inaczej: Podolski dostał dotacje na dwa osobne projekty, które jednak nie zostały zrealizowane – i postanowił zrobić film w ramach programu mikrobudżetów. Miałem dwa inne pomysły, dużo bezpieczniejsze. Ostatecznie wygrał ten najbardziej szalonyopowiadał reżyser.

Film zakwalifikował się do Konkursu Głównego na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, otrzymało też kilka nagród, w tym wyróżnienie Rising Star na Międzynarodowym Festiwalu Kina Niezależnego Off Camera dla Magdaleny Maścianicy, która wcieliła się w Monię. To nagroda jak najbardziej zasłużona, Maścianica jest bowiem największym odkryciem filmu Podolskiego. Monia w jej interpretacji, choć jest wampirem, to człowiek z krwi i kości, a młoda aktorka wniosła do tej postaci dużo wrażliwości i humoru z kamienną twarzą. Trzeba też pochwalić Michała Sikorskiego (Czarek) i Bartłomieja Kotschedoffa (Mirek).

Życie dla początkujących jest wyjątkowym filmem w polskiej kinematografii. Twórcy bawią się konwencją kina grozy i czarnej komedii, w lekki i naprawdę zabawny sposób opowiadając o śmierci, przemijaniu i godzeniu się z losem. Pobrzmiewają tutaj echa filmów Tylko kochankowie przeżyją (2013) Jima Jarmuscha i Humanitarna wampirzyca poszukuje osób chcących popełnić samobójstwo (2024) Ariane Louis-Seize, ale to tylko luźne skojarzenia, bo Podolski i Kucharczyk przemawiają własnym głosem. I tego rodzaju głos jest polskiemu kinu bardzo potrzebny. Czekamy zatem na więcej.

Idź do oryginalnego materiału