Zwyciężczyni "The Voice Senior" otrzymała 50 tys. zł. Ma już konkretny plan, co zrobi z wygraną

gazeta.pl 1 godzina temu
Violetta Kapcewicz wyśpiewała pierwsze miejsce w siódmej edycji "The Voice Senior". Walentynkowy wieczór był zatem dla niej niezwykle udany. W rozmowie z nami podzieliła się wnioskami po programie.
Siódma edycja "The Voice Senior" za nami. Violetta Kapcewicz ze Szklarskiej Poręby wygrała program, z czego nie kryje dumy Andrzej Piaseczny, który towarzyszył uczestniczce podczas muzycznej przygody. Wokalistka opuściła program z niepowtarzalnym doświadczeniem, prestiżową statuetką oraz nagrodą w wysokości 50 tys. złotych. Po zakończeniu emisji finału mieliśmy okazję porozmawiać ze zwyciężczynią muzycznego show.

REKLAMA







Zobacz wideo Piaseczny szczerze o śpiewaniu z playbacku



Violetta Kapcewicz wygrała "The Voice Senior". Ma jasny plan, co zrobi z pieniędzmi
Zwyciężczyni nie kryła wzruszenia po ogłoszeniu werdyktu. Kapcewicz była wspierana przez Andrzeja Piasecznego, który przekazał jej wiele cennych rad. Najważniejsza z nich dotyczy podejścia do występów, które bywają emocjonujące. - Nauczył mnie, żeby się nie stresować za bardzo, żeby przyjmować na luzie to wszystko, co się dzieje wokół mnie, nie przejmować się, bo spotkałam się z głosami wspierającymi, jak i nie... - zaznaczyła uczestniczka. Kapcewicz dodała, iż stara się nie brać do siebie hejterskich komentarzy. - Nie przyjmuję złej energii - dodała.
Co z kolei Violetta Kapcewicz zrobi z wygraną? Przeznaczy środki na coś bardzo funkcjonalnego. - Na pewno zmienię mój stary model samochodu na nowszy, bo mam takiego starego opla, który ma 17 lat... - zaznaczyła uczestniczka z uśmiechem na twarzy.


Andrzej Piaseczny poruszony po finale. Słuchaczom może zagwarantować jedno
Po finale "The Voice Senior" mogliśmy porozmawiać również z Andrzejem Piasecznym. Spytaliśmy wokalistę, czy ma jakąś radę dla zwyciężczyni, która opuściła program ze słynną statuetką i zaczyna wyjątkowy rozdział swojego życia. Przed nią szansa na zrobienie dużej kariery. - To będzie takie moje skryte marzenie i życzenie, żeby Viola naprawdę śpiewała teraz dla wszystkich, żeby można było ją tu i ówdzie usłyszeć na żywo. Proszę mi wierzyć - na żywo pozostało lepiej niż przez telewizor! - zaznaczył dumnie Andrzej Piaseczny.
Idź do oryginalnego materiału