Zobacz Egipt sprzed 100 lat w Poznaniu

zwielkopolski24.pl 2 godzin temu

Jakie zabytki egipskie sprzed stu lat można zobaczyć na wystawie?

Jak czytamy na stronie Miasta Poznania, ekspozycja obejmuje różnego rodzaju szklane stereofotografie z końca XIX i początku XX wieku. Zobaczyć na nich można największe zabytki Egiptu - Sfinksa, Piramidę Cheopsa, Świątynię Luksorską oraz życie codzienne mieszkańców Egiptu. Kolekcja została udostępniona przez Fotoplastikon Warszawski, a więc oddział Muzeum Powstania Warszawskiego.

Na zdjęciach utrwalono przestrzeń pozbawioną współczesnej zabudowy miejskiej i infrastruktury turystycznej, co pozwala spojrzeć na krajobraz i realia epoki w ich historycznym kontekście. Dzięki wspomnianej technologii zwiedzający mogą oglądać archiwalne materiały w formie trójwymiarowej, co stanowi unikalny zapis wizualny dziedzictwa Egiptu - czytamy na stronie Miasta Poznania.

Gdzie i do kiedy można oglądać wystawę?

Wystawa zlokalizowana jest w gmachu Arkadii w Fotoplastykonie Poznańskim przy ulicy Ratajczaka 44 w Poznaniu. Wejście do budynku znajduje się w Centrum Informacji Kulturalnej.

Ekspozycja będzie wystawiona do soboty, 2 maja. Wystawę można oglądać od poniedziałku do piątku od 10:00 do 18:00 oraz w soboty od 10:00 do 17:00.

https://zwielkopolski24.pl/z-regionu/wielkopolskie-kgw-walczy-o-wygrana-w-konkursie-wideo/S8NP76h40hRMsTOg1t1k

Przenieś się do Egiptu za bezcen

Każdy z nas może w teorii pojechać do Egiptu na wakacje. Jest to jednak bardzo droga przyjemność. Tymczasem wystawa w poznańskim Fotoplastykonie to rzecz, na którą będzie stać każdego.

Bilety normalne kosztują bowiem 6 złotych, a bilety ulgowe 3 zł. Ulga przysługuje dzieciom od lat 3, uczniom, studentom, emerytom, rencistom oraz dawcom krwi i przeszczepu. Wymagane do tego jest jednak okazanie legitymacji. Dzieci do trzeciego roku życia wchodzą za darmo.

Można także zakupić bilet rodzinny (12 złotych) oraz bilety grupowe (25 złotych). Grupa musi liczyć minimum dziesięć osób.

Wybieracie się zobaczyć Egipt sprzed stu lat w Poznaniu? Dajcie znać w komentarzach!

Idź do oryginalnego materiału