Znikał na lata. Nigdy bez powodu. Był ostatnim z wielkiego pokolenia jazzmanów
Zdjęcie: Sonny Rollins w Barcelonie, 2010 r.
Saksofonista Sonny Rollins był supergwiazdą jazzu: wzorem dla Lisy Simpson, podziwianym przez The Rolling Stones. Jednak prawdziwie odnajdywał siebie na moście, gdzie w wietrze szukał idealnego dźwięku. Odszedł w wieku 95 lat.












