"Odyseja" Christophera Nolana jeszcze przed premierą wzbudzała kontrowersje, szczególnie w części konserwatywnego środowiska. Film spotkał się jednak z entuzjastyczną reakcją jednego z najbardziej rozpoznawalnych prawicowych komentatorów w USA - Bena Shapiro.
Twórca poświęcił produkcji 18-minutową recenzję opublikowaną na YouTube, w której ocenił ją na 8,5–9 punktów w dziesięciostopniowej skali. Jego zdaniem najnowszy film Nolana to arcydzieło.
Shapiro pochwalił przede wszystkim występy Matta Damona w roli Odyseusza, Roberta Pattinsona jako Antinoosa oraz Toma Hollanda wcielającego się w Telemacha. Nie miał też większych zastrzeżeń do Zendayi jako Ateny oraz Lupity Nyong’o jako Heleny Trojańskiej, mimo wcześniejszych zarzutów części widzów dotyczących tych wyborów castingowych. Stwierdził ponadto, iż Diane Kruger - która zagrała Helenę w "Troi" i do której porównywano Nyong'o - też nie wygląda na Greczynkę (aktorka jest Niemką).
Komentator skupił się natomiast na udziale Elliota Page'a, który w filmie wciela się w Sinona. Jego zdaniem obsadzenie transpłciowego aktora w tej roli było błędem, jednak jednocześnie podkreślił, iż nie powinno to przesłaniać wartości całego filmu. Film nie poniesie porażki z tego powodu. Okazuje się, iż kiedy ludzie są gotowi się bawić, potrafią zaakceptować choćby pewne wady, jeżeli całość działa.
Ostatecznie zachęcił swoich odbiorców, aby nie odrzucali "Odysei" wyłącznie z powodu kontrowersji wokół obsady. Według niego film porusza również tematy, które mogą być bliskie konserwatywnej części widowni.
Tymczasem film Nolana po weekendzie zarobił już 264 mln dolarów na świecie.
Twórca poświęcił produkcji 18-minutową recenzję opublikowaną na YouTube, w której ocenił ją na 8,5–9 punktów w dziesięciostopniowej skali. Jego zdaniem najnowszy film Nolana to arcydzieło.
Shapiro pochwalił przede wszystkim występy Matta Damona w roli Odyseusza, Roberta Pattinsona jako Antinoosa oraz Toma Hollanda wcielającego się w Telemacha. Nie miał też większych zastrzeżeń do Zendayi jako Ateny oraz Lupity Nyong’o jako Heleny Trojańskiej, mimo wcześniejszych zarzutów części widzów dotyczących tych wyborów castingowych. Stwierdził ponadto, iż Diane Kruger - która zagrała Helenę w "Troi" i do której porównywano Nyong'o - też nie wygląda na Greczynkę (aktorka jest Niemką).
Komentator skupił się natomiast na udziale Elliota Page'a, który w filmie wciela się w Sinona. Jego zdaniem obsadzenie transpłciowego aktora w tej roli było błędem, jednak jednocześnie podkreślił, iż nie powinno to przesłaniać wartości całego filmu. Film nie poniesie porażki z tego powodu. Okazuje się, iż kiedy ludzie są gotowi się bawić, potrafią zaakceptować choćby pewne wady, jeżeli całość działa.
Ostatecznie zachęcił swoich odbiorców, aby nie odrzucali "Odysei" wyłącznie z powodu kontrowersji wokół obsady. Według niego film porusza również tematy, które mogą być bliskie konserwatywnej części widowni.
Tymczasem film Nolana po weekendzie zarobił już 264 mln dolarów na świecie.
"Odyseja" - zwiastun















