Andrzej Mierzejewski, jeden z filarów Kabaretu Smile, przeżywa właśnie wyjątkowy moment w swoim życiu. Kabareciarz, który na co dzień bawi widzów do łez, po raz piąty został ojcem. Radosną nowinę ogłosił właśnie w mediach społecznościowych, dzieląc się zdjęciem nowo narodzonego syna.
REKLAMA
Zobacz wideo Górski o opolskich festiwalach za czasów Kurskiego: To było bardzo przykre
Andrzej Mierzejewski ma powód do radości. Znany kabareciarz po raz piąty został ojcem
Choć Andrzej Mierzejewski jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny kabaretowej, zwykle chroni swoje życie prywatne przed mediami. Narodziny piątego dziecka to jeden z niewielu momentów, kiedy zdecydował się podzielić osobistym szczęściem z publicznością. "Dziś urodził mi się syn! To nasze piąte dziecko. Dziękuję Bogu i mojej kochanej żonie. Szczęśliwy tata. PS. To zdjęcie nie jest AI" - napisano na oficjalnym Instagramie Kabaretu Smile. Na zdjęciu opublikowanym 9 stycznia widać radosnego, świeżo upieczonego tatę, który z czułością trzyma w ramionach swojego nowo narodzonego synka. Zobaczycie je w naszej galerii:
Andrzej Mierzejewski ma powód do radości. Znany kabareciarz po raz piąty został ojcem Otwórz galerię
Wpis gwałtownie zdobył popularność w sieci, a fani nie szczędzili gratulacji i ciepłych słów. "Gratulacje. Niech się zdrowo chowa. Zdrówka dla całej rodzinki", "Dla okruszka i mamy, i taty, i rodzeństwa także wszystkiego co najpiękniejsze", "Gratulacje dla rodziców i starszego rodzeństwa!" - pisali internauci.
Andrzej Mierzejewski jest ojcem piątki dzieci. Tak mówił o ojcostwie
Andrzej Mierzejewski jakiś czas temu w rozmowie z portalem Tato.net opowiedział o swoim podejściu do ojcostwa. "Od jakiegoś czasu robię tak, iż gdy spędzam z dziećmi czas, to chcę, żeby miały mnie na wyłączność. Niekiedy tego czasu jest przez to mniej, ale jest intensywny, prawdziwy, nie na pół gwizdka. Wyłączam więc telefon" - wyznał. Co to oznacza? Okazało się, iż rodzice praktykują u siebie czas jeden na jeden z każdym dzieckiem raz w tygodniu. Dzieci cieszą się z takich wyjść i często same podpowiadają, jak spędzić czas. "U nas czas 1 na 1 to po prostu wyjście z domu z jednym dzieckiem. Czasem jest to spacer po parku albo po lesie, bo to właśnie lubimy. Podobnie lubimy jeździć hulajnogą po Starym Mieście" - wyjaśnił.












