Dawno niewidziany Szaranowicz powitany owacją. Szpakowski zdobył się na wzruszający gest

gazeta.pl 10 godzin temu
Na tegorocznej Gali Mistrzów Sportu nie zabrakło także Włodzimierza Szaranowicza, który od czasu przejścia na emeryturę rzadko pokazuje się publicznie. Jego obecność wywołała poruszenie.
W sobotę 10 stycznia odbyła się tegoroczna Gala Mistrzów Sportu. Widzowie Telewizji Polskiej i czytelnicy "Przeglądu Sportowego" już po raz 91. przyznali nagrody ulubionym sportowcom. Na ceremonii nie zabrakło osób związanych ze światem sportu. Jedną z nich był dawno niewidziany Włodzimierz Szaranowicz. Kiedy Dariusz Szpakowski wspomniał kolegę po fachu, zgromadzeni w Teatrze Wielkim goście nagrodzili go owacją na stojąco.

REKLAMA







Zobacz wideo Szpakowski o myleniu go z Szaranowiczem. "Panie Włodku, mogę poprosić o zdjęcie?"



Włodzimierz Szaranowicz wywołał poruszenie w Teatrze Wielkim. Wzruszający gest Dariusza Szpakowskiego
Włodzimierz Szaranowicz jest legendą polskiego dziennikarstwa sportowego. W 2019 roku komentator przeszedł jednak na emeryturę i od tamtej pory rzadko widywany był publicznie. Prezenter od dłuższego czasu walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi. Pojawił się jednak na tegorocznej Gali Mistrzów Sportu. Otwierający ceremonię Dariusz Szpakowski nie zapomniał wspomnieć o koledze po fachu w swoim przemówieniu.
Początek roku to czas zwycięstw. Obyśmy z moimi kolegami komentatorami jak najczęściej mogli krzyczeć: "Polsko, jesteście najlepsi! Kochamy was". Pierwszy raz prowadziłem galę lata temu wraz z moim przyjacielem Włodzimierzem Szaranowiczem, który dziś jest z nami
- mówił ze sceny. Cała sala wstała wówczas ze swoich miejsc i nagrodziła Szaranowicza owacją na stojąco. Mariusz Czerkawski, który przejął mikrofon od Dariusza Szpakowskiego, dodał kilka słów od siebie. - To zaszczyt, iż mogę być częścią tego wielkiego, sportowego święta - powiedział.


Włodzimierz Szaranowicz walczy z poważną chorobą. To dlatego wycofał się z życia publicznego
Komentator sportowy od wielu lat cierpi na chorobę Parkinsona. Chociaż to ze względu na nią zdecydował się zrezygnować pracy, nie zamierza pozwolić, aby schorzenie zawładnęło jego życiem. "Staram się nie myśleć o tym, iż ta choroba jest ze mną. Już kiedyś powiedziałem, iż ten facet przysiadł się do mnie i do mojego życia nieproszony. I czuje się bardzo dobrze jako mój współtowarzysz. (...) Ja z nim próbuję się uładzić, bo nie chcę się zaprzyjaźnić. Zaprzyjaźnienie byłoby poddaniem się. Cały czas szukam pomysłu na to, żeby nie dać się tej chorobie" - opowiadał na łamach swojej biografii "Włodzimierz Szaranowicz. Życie z pasją".
Idź do oryginalnego materiału