W wieku 87 lat zmarła Louise Lasser – amerykańska aktorka komediowa, której nieprzerwana kariera filmowa sięgała lat 60. XX wieku. Lasser odeszła w poniedziałek, w swoim mieszkaniu w nowojorskim Upper East Side, o czym poinformowała jej najbliższa przyjaciółka, Susan Charlotte.
Louise Lasser urodziła się 11 kwietnia 1939 roku w Nowym Jorku, w którym spędziła całe swoje późniejsze życie. Z małej ojczyzny na dłużej wyjechała jedynie raz, by studiować na mieszczącym się w Massachusetts Brandeis University. Po trzech latach nauki zarzuciła drogę uniwersytecką. Za silna okazała się miłość do aktorstwa, pasja, którą realizowała także w trakcie studiów, w uniwersyteckich kołach i trupach. Być może właśnie dlatego wróciła akurat do Nowego Jorku – by oddać się przyjemności, jaką czerpała z występów.
Początki jej kariery sięgają barów i kawiarni mieszczących się w Greenwich Village. Właśnie tam Lasser miała improwizować swoje pierwsze sceniczne występy. Z desek lokali gastronomicznych prędko przeniosła się na musicalowy Broadway, a stamtąd – do telewizji i filmu. W ten sposób trafiła na plan "Co słychać, koteczku?" z 1965 roku, jednego z pierwszych filmów napisanych przez Woody'ego Allena, z którym to Lasser dobrze znała się już wcześniej. Zagrała tam niewielki epizod. Rok później autor zaprosił ją do współpracy ponownie, gdy równolegle ich prywatna relacja stopniowo ewoluowała. Tym razem zaproponował aktorce udział w "Jak się masz, koteczku?" – satyrycznej produkcji, w której montaż i alternatywny dubbing zmieniały sens klasycznego japońskiego filmu noir. Lasser dubbingowała tam jedną z postaci, na dobre rozpoczynając tym samym długą kreatywną współpracę z Allenem. W tym samym roku wzięła z nim ślub.
Od tego czasu zagrała jeszcze w kilku produkcjach Allena: "Bierz forsę i w nogi" (1969), krótkometrażowym "Men of Crisis: The Harvey Wallinger Story" (1971), "Bananowym czubku" (1971), "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać" (1972) oraz "Wspomnieniach z gwiezdnego pyłu" (1980). kooperacja układała się dobrze, choćby pomimo rozwodu w 1970 roku, po którym Lasser nigdy już ponownie nie wyszła za mąż.
Lata te to czas rosnącej rozpoznawalności Lasser. Poza rolami u Allena do kolejnych produkcji angażował ją też Otto Preminger ("Such Good Friends"), Howard Zieff ("Śliska sprawa") czy Marty Feldman ("Trapista w Los Angeles"). W samych Stanach Zjednoczonych żadna z tych ról nie może się równać z występem w serialu "Mary Hartman, Mary Hartman", popularnym wówczas pastiszu oper mydlanych głównego nurtu. Produkcja przez dwa sezony ukazywała się aż pięć razy w tygodniu. W hitowym serialu Lasser wcielała się w kobietę owładniętą niemal psychotyczną potrzebą zostania idealną amerykańską gospodynią. Pochodząca z niego legendarna scena epizodu psychotycznego z finału pierwszego sezonu była ponoć w całości jej autorskim pomysłem.
Ostatnie lata XX wieku to okres jednoznacznego zwrotu w kierunku kina, również tego mniej oczywistego, jak slasherowy "Szał krwi" z 1987 roku czy b-klasowa "Dziewczyna z kawałków" z roku 1990. Przełom millenniów był jednak dla Lasser powrotem do pracy z wielkimi twórcami. Najpierw w 1998 roku zagrała w "Happiness" Todda Solondza, by raptem dwa lata później pojawić się w roli Ady w "Requiem dla snu" Darrena Aronofsky'ego.
Ostatni raz Lasser na dużym ekranie pojawiła się w 2022 roku. Wystąpiła wówczas w filmie "Śmieszne strony" Owena Kline'a.
Louise Lasser – kim była?
Louise Lasser urodziła się 11 kwietnia 1939 roku w Nowym Jorku, w którym spędziła całe swoje późniejsze życie. Z małej ojczyzny na dłużej wyjechała jedynie raz, by studiować na mieszczącym się w Massachusetts Brandeis University. Po trzech latach nauki zarzuciła drogę uniwersytecką. Za silna okazała się miłość do aktorstwa, pasja, którą realizowała także w trakcie studiów, w uniwersyteckich kołach i trupach. Być może właśnie dlatego wróciła akurat do Nowego Jorku – by oddać się przyjemności, jaką czerpała z występów.
Początki jej kariery sięgają barów i kawiarni mieszczących się w Greenwich Village. Właśnie tam Lasser miała improwizować swoje pierwsze sceniczne występy. Z desek lokali gastronomicznych prędko przeniosła się na musicalowy Broadway, a stamtąd – do telewizji i filmu. W ten sposób trafiła na plan "Co słychać, koteczku?" z 1965 roku, jednego z pierwszych filmów napisanych przez Woody'ego Allena, z którym to Lasser dobrze znała się już wcześniej. Zagrała tam niewielki epizod. Rok później autor zaprosił ją do współpracy ponownie, gdy równolegle ich prywatna relacja stopniowo ewoluowała. Tym razem zaproponował aktorce udział w "Jak się masz, koteczku?" – satyrycznej produkcji, w której montaż i alternatywny dubbing zmieniały sens klasycznego japońskiego filmu noir. Lasser dubbingowała tam jedną z postaci, na dobre rozpoczynając tym samym długą kreatywną współpracę z Allenem. W tym samym roku wzięła z nim ślub.
Od tego czasu zagrała jeszcze w kilku produkcjach Allena: "Bierz forsę i w nogi" (1969), krótkometrażowym "Men of Crisis: The Harvey Wallinger Story" (1971), "Bananowym czubku" (1971), "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać" (1972) oraz "Wspomnieniach z gwiezdnego pyłu" (1980). kooperacja układała się dobrze, choćby pomimo rozwodu w 1970 roku, po którym Lasser nigdy już ponownie nie wyszła za mąż.
Lata te to czas rosnącej rozpoznawalności Lasser. Poza rolami u Allena do kolejnych produkcji angażował ją też Otto Preminger ("Such Good Friends"), Howard Zieff ("Śliska sprawa") czy Marty Feldman ("Trapista w Los Angeles"). W samych Stanach Zjednoczonych żadna z tych ról nie może się równać z występem w serialu "Mary Hartman, Mary Hartman", popularnym wówczas pastiszu oper mydlanych głównego nurtu. Produkcja przez dwa sezony ukazywała się aż pięć razy w tygodniu. W hitowym serialu Lasser wcielała się w kobietę owładniętą niemal psychotyczną potrzebą zostania idealną amerykańską gospodynią. Pochodząca z niego legendarna scena epizodu psychotycznego z finału pierwszego sezonu była ponoć w całości jej autorskim pomysłem.
Ostatnie lata XX wieku to okres jednoznacznego zwrotu w kierunku kina, również tego mniej oczywistego, jak slasherowy "Szał krwi" z 1987 roku czy b-klasowa "Dziewczyna z kawałków" z roku 1990. Przełom millenniów był jednak dla Lasser powrotem do pracy z wielkimi twórcami. Najpierw w 1998 roku zagrała w "Happiness" Todda Solondza, by raptem dwa lata później pojawić się w roli Ady w "Requiem dla snu" Darrena Aronofsky'ego.
Ostatni raz Lasser na dużym ekranie pojawiła się w 2022 roku. Wystąpiła wówczas w filmie "Śmieszne strony" Owena Kline'a.
"Śmieszne strony" – zwiastun filmu


















